Broń gładkolufowa i armatki wodne w akcji. Chuligani chcieli zorganizować własną "galę sztuk walki"

Dodano:
Policja zabepiecza galę w Spodku Źródło: Śląska Policja
Wieczorna gala sztuk walki, która 15 października odbyła się w katowickim Spodku miała być okazją do znacznie mniej sportowego wydarzenia. Pseudokibice piłkarskich drużyn z Chorzowa i Katowic postanowili wykorzystać pretekst, by... walczyć między sobą. Interweniować musiała policja.

Jak poinformowała śląska policja, „natychmiastowa reakcja mundurowych ostudziła zapały” kilkuset chuliganów, którzy zamierzali zorganizować przed Spodkiem zadymę.

W celu uspokojenia tłumu policjanci użyli armatek wodnych i broni gładkolufowej. Wcześniej chuligani eskortowani przez funkcjonariuszy nałożyli kominiarki, by uniemożliwić rozpoznanie oraz "zaczęli  rzucać niebezpiecznymi przedmiotami oraz odpalać race i petardy".

"Policjanci zatrzymali kilkanaście najbardziej agresywnych uczestników. Trafili oni do policyjnego aresztu. Kryminalni zabezpieczyli niebezpieczne przedmioty, które posiadali chuligani. Śledczy analizują teraz nagrania z monitoringu oraz policyjnych kamer. Prowadzą  czynności mające na celu zatrzymanie kolejnych osób biorących udział w tym zajściu. O dalszym losie zatrzymanych zdecyduje prokurator i sąd” - poinformowała policja.

Główną atrakcją gali FEN Silesian 14 Night była walka Romana Szymańskiego, który w walce z Joiltonem Santosen stracił pas i przegrał pierwszą walkę od 2014 roku.

Źródło: Śląska Policja
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...