Szef MSZ o unijnej procedurze wobec Polski oraz przymusowej relokacji migrantów

Dodano:
Witold Waszczykowski Źródło: Newspix.pl / Artur Widak
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski stwierdził na antenie TVP Info, że wszczęta przez Komisję Europejską wobec Polski procedura ochrony praworządności została wywołana „jako dyskusja polityczna”, ale „do urzędników europejskich chyba dociera, że w Polsce nie ma naruszenia praworządności”.

Na tym froncie jest cisza. Do urzędników europejskich chyba dociera, że w Polsce nie ma naruszenia praworządności. Problem został wywołany, jako dyskusja polityczna, o czym informowałem na początku roku – powiedział o unijnej procedurze ochrony praworządności i zasad państwa prawa wszczętej wobec Polski Witold Waszczykowski. – To powoli dociera do Brukseli, ponieważ jest więcej problemów na horyzoncie państw członkowskich – stwierdził szef polskiej dyplomacji. Wśród problemów wymienił niewielkie tempo rozwoju gospodarczego, dylematy dalszej integracji, zagrożenia na Wschodzie oraz Południu, a także oczekiwania obywateli państw unijnych.

Unijne "osiągnięcia" pomocne obywatelom

– Poprosiłem urzędników MSZ, by dokonali bilansu tego, co w minionym roku, Unia Europejska zrobiła dla przeciętnego mieszkańca UE. Było tego niewiele – dodał. Przypomniał także, że w parlamencie toczą się prace m.in. nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, wobec czego nie sądzi, „by była potrzeba ingerować i tworzyć mit, że Polska jest zagrożeniem”.

Uchodźcy

Waszczykowski odniósł się także do przymusowej relokacji uchodźców między kraje unijne, o której mówił ostatnio przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Junkcer.

Minister spraw zagranicznych Polski przypomniał, że w Europie w przeszłości dochodziło do przymusowych przesiedleń ludzi. -  Myśmy też byli częścią tego siłowe rozprowadzania – wskazał. – Nie mogę sobie wyobrazić, że siły bezpieczeństwa wejdą do obozów, podstawią wagony i pokażą: wy musicie jechać tu, a wy gdzie indziej. To nieludzkie – ocenił i dodał, że nie można zmusić ludzi do przesiedlenia wbrew ich woli, a większość z obecnych w Europie uchodźców to jego zdaniem imigranci, którzy chcą trafić do konkretnych państw. Tych, które oferują największe benefity socjalne lub są tam duże skupiska pobratymców.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...