Piotr Duda o proteście opozycji. „Oni chcą ich demokracji, mają być przy władzy i korycie”
– Czekamy cierpliwie, ale sytuacja staje się niebezpieczna, dlatego musimy pokazać, że to nie jest tak, że pan Kijowski, KOD, Platforma i Nowoczesna ma patent na demokrację w naszym kraju. Oni chcą ich demokracji, czyli mają być przy władzy i korycie. My na to nie pozwolimy – powiedział Piotr Duda. My czekaliśmy osiem lat, aby wymienić tamtą ekipę, żeby mieć teraz m.in. takie sukcesy, jak przywrócenie wieku emerytalnego sprzed reformy – dodał.
Przewodniczący NSZZ „Solidarność” podkreślał, że chciałby, aby ludzie, którzy wychodzą na ulice mieli konkretne postulaty. Jego zdaniem "dzisiaj każdy pretekst jest dobry". Przekonywał również, że szanuje protestujących, którzy wychodzą na ulice państwa demokratycznego i oznajmiają, że nie podobają im się pewne sprawy.
Burza w Sejmie i protesty
W piątek 16 grudnia podczas ostatniego w tym roku posiedzenia Sejmu doszło do dużego zamieszania. Marek Kuchciński wykluczył z posiedzenia posła Michała Szczerbę, co spowodowało zdecydowaną reakcję opozycji. Posłowie, w większości z PO i.Nowoczesnej, zaczęli blokować mównicę. Po kilku godzinach marszałek zdecydował o przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej. Tam odbyło się błyskawiczne głosowanie m.in. nad budżetem i ustawą dezubekizacyjną. Prawidłowość jego przebiegu kwestionuje opozycja.
W piątek wieczorem przed Sejmem zaczęli zbierać się manifestanci, którzy sprzeciwiali się działaniom partii rządzącej.