Schmidt o wyjeździe do Portugalii: Dziś bym na tego sylwestra nie pojechała

Dodano:
Joanna Schmidt Źródło: Newspix.pl / JAKUB GRUCA/FOKUSMEDIA
– Gdybym miała jeszcze raz o tym decydować, dziś bym na tego sylwestra nie pojechała – mówiła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wiceprzewodnicząca Nowoczesnej Joanna Schmidt.

Joanna Schmidt tłumaczyła, że ze zjednoczonej opozycji, która wspólnie prowadziła protest w Sejmie, pozostało na pewno doświadczenie. – To, że posłowie się do siebie zbliżyli i poznali. Widzimy wspólny cel, którym jest zahamowanie niszczenia demokracji i praworządności przez PiS. Jestem pewna, że przed następnymi wyborami hasło „zjednoczona opozycja” to nie będą puste słowa – mówiła.

Sprawa wyjazdu Ryszarda Petru stała się głośną za sprawą opublikowanej w mediach społecznościowych fotografii lidera Nowoczesnej i poseł Joanny Schmidt. Użytkownik Twittera poinformował, że spotkał polityków 31 grudnia w samolocie lecącym na portugalską Maderę. Oliwy do ognia dolały niespójne tłumaczenia jego wyjazdu: posłowie Nowoczesnej raz twierdzili, że był on prywatny, a raz, że służbowy.

Schmidt w rozmowie z „Wyborczą” przyznała, że dziś nie zdecydowałaby się wyjechać na sylwestra do Portugalii. – Byłam zaskoczona, że takimi sprawami zajęły się nie tylko brukowce, ale i inne media. Zajmuję się programem partii, organizuję teraz referendum w sprawie reformy szkół. Za chwilę mamy wybory samorządowe. Przy całym tym natłoku obowiązków, okazuje się, że media, znane dotąd z rzetelności, również temat wyjazdów podchwyciły i że podtrzymywały te insynuacje – stwierdziła. Jak dodała, sprawa ta nauczyła ją, że „przeciwnik zawsze może nieczysto uderzyć. I że zawsze trzeba być na to przygotowanym” . – Polityka jest po prostu brudna – dodała.

– Oczywiście, to się odbiło na naszych wynikach. Ale jestem ekonomistką i wiem, że koniunktura wygląda tak, że zdarzają się spadki, by za chwilę był wzrost. Idziemy do przodu. Mamy sporo wyzwań. Przygotowujemy się do wyborów samorządowych. Jestem przekonana, że odbudujemy to zaufanie – przekonywała.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...