Kinga Rusin w Sejmie. Ostre spięcie dziennikarki z posłanką PiS

Dodano:
Kinga Rusin pojawiła się w piątek na posiedzeniu sejmowej komisji nadzwyczajnej, zajmującej się propozycjami zmian w Prawie łowieckim. Znana z zaangażowania w ochronę środowiska i negatywnego nastawienia do myślistwa dziennikarka wdała się w potyczkę słowną z posłanką PiS Anną Paluch.

Gwiazda TVN zabrała głos na koniec obrad komisji. – Kinga Rusin, strona społeczna, przedstawiciel suwerena, czyli 38 mln Polaków, minus 120 tys. myśliwych. Warto wyciągnąć kalkulator i policzyć – rozpoczęła dziennikarka. Rusin przekonywała posłów, że muszą brać pod uwagę interes społeczny i opinie innych ludzi, a nie tylko „interes wąskiej grupy hobbystycznej”. Dziennikarka przeczytała następnie apel do posłów. – Polskie społeczeństwo w swej ogromnej większość jest przeciwne myślistwu, a przede wszystkim zwiększeniu przywilejów myśliwych – przekonywała. W apelu znalazł się m.in. wniosek o wprowadzenie nadzoru społecznego nad działalnością resortu środowiska, Lasów Państwowych i Polskiego Związku Łowieckiego. Rusin postulowała także obowiązkowe badania dla myśliwych i publicznego uzasadniania odstrzałów zwierząt.

Posłanka Anna Paluch w pewnym momencie zwróciła się do Kingi Rusin z apelem, by zmierzała do końca wypowiedzi. – Skończyła pani posiedzenie, w związku z tym proszę mi również pozwolić dokończyć – odparła dziennikarka. Paluch wyjaśniła jej, że gdy skończy posiedzenie, posłowie udadzą się do domów. – Udzieliłam pani głosu w ramach komisji, proszę zmierzać do konkluzji – mówiła polityk. Rusin zarzuciła jej, że jest „posłanką Polskiego Związku Łowieckiego, a nie PiS-u”. – Nie jest pani wolna od przestrzegania reguł powszechnie przyjętych. Proszę mnie tutaj nie obrażać i nie imputować niczego – odpowiedziała Anna Paluch.

Rusin dalej mówiła o myśliwskim lobby, a posłanka PiS apelowała o nieobrażanie wszystkich. – Nie jest pani wolna od powszechnie przyjętych reguł. Nie ma pani przywileju obrażania publicznie wszystkich. I proszę przede wszystkim nie mówić nieprawdy – zarzuciła posłanka, odsyłając Rusin do przepisów o zasadach gospodarki łowieckiej. – To, co państwo urządzacie – hucpę, okłamując opinię społeczną.... Ten przepis jest od lat. Państwo imputujecie, że wprowadzamy odstrzały w parkach narodowych czym okłamujecie po prostu ludzi. Proszę więcej nie kłamać i proszę respektować powszechnie przyjęte zasady – mówiła posłanka, po czym zakończyła posiedzenie komisji.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...