Podwykonawcy Astaldi protestują. „Weźcie pały i bijcie nas”
Jak podaje Polsat News, podwykonawcy włoskiej firmy Astaldi wyszli na tory, by w ten sposób zablokować przejazd w Pruszkowie. Korzystając z ciągników i samochodów ciężarowych skutecznie sparaliżowali ruch pociągów w okolicy. Chcą tym samym wymóc zapłatę za prace wykonane na linii kolejowej Warsaw-Lublin. Są zdecydowani i zdeterminowani, o czym świadczy ich reakcja na pojawienie się funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. – Weźcie pały i bijcie nas – powiedzieli do nich protestujący.
Opóźnienia pociągów
Końca protestu nie widać. Podwykonawcy chcą go prowadzić „do skutku” i nalegają na zaangażowanie się w sprawę przedstawicieli rządu. PKP z kolei podtrzymuje, że wypłaca należności. Protestujący uważają jednak, że „trwa to zbyt długo”. Koleje potwierdziły także, że akcja podwykonawców może wiązać się z pewnymi utrudnieniami. – Na przejazd kolejowo-drogowy w Parzniewie wjechał sprzęt, który zablokował trasę z Warszawy do Łodzi i Krakowa, oraz tory podmiejskie. Nie jest to jeszcze Centralna Magistrala Kolejowa, natomiast protest zdecydowanie utrudnia kursowanie pociągów w aglomeracji warszawskiej – powiedział w rozmowie ze stacją rzecznik PKP PLK, Mirosław Siemieniec.
Z problemami muszą liczyć się przede wszystkim korzystający z Szybkiej Kolei Miejskiej. – Wszystkie pociągi jadące w kierunku Grodziska, Żyrardowa i Skierniewic oraz w kierunku Krakowa, Katowic, ale też Łodzi, Wrocławia i Częstochowy będą musiały jeździć objazdami – powiedział rzecznik SKM Kamil Migała. – W związku z blokadą możliwe są opóźnienia, odwołania i skrócenia przejazdów na linii S1. Możliwe będą również opóźnienia na liniach S2 i S3 – dodał. O utrudnieniach informują także na bieżąco użytkownicy mediów społecznościowych.
Problemy Astaldi
Astaldi nie płaci swoim podwykonawcom. Takie sygnały napływają od dłuższego czasu z rynku budowlanego. Włoskie media alarmują, że firmę można już uznać za upadłą, gdyż nie jest w stanie spłacić swoich zadłużeń, a jej akcje na giełdzie nieustannie spadają.
Przypomnijmy, Astaldi stara się wycofać z części zakontraktowanych realizacji kolejowych. Chodzi między innymi o budowę linii kolejowej nr 7 na odcinki Dęblin – Lublin. Pod koniec września do PKP PLK wpłynęło pismo od Astaldi, w którym firma poinformowała, że umowy na realizacje inwestycji wygasły. Innego zdania jest PKP PLK. Jak dowiadujemy się z komunikatu spółki kolejowej – Astaldi jest nadal zobowiązana do wykonania kontraktu. Przesłana korespondencja nie stanowi także o odstąpieniu od kontraktów. W związku z trudnościami w płatnościach dla podwykonawców, PKP PLK zapewniło, że traktuje priorytetowo potrzebę wypłacenia firmom współpracującym z Astaldi zaległych należności. Po zweryfikowaniu dokumentów przez władze PKP PLK ruszy wypłata nieuregulowanych przez generalnego wykonawcę zobowiązań wobec podwykonawców, których na obu kontraktach dla PKP PLK jest około 40.