Celnicy sprawdzają prezenty m.in. z AliExpress. Zatrzymano ponad sto paczek z Chin

Dodano:
Przesyłki – zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / DragonImages
Od początku grudnia funkcjonuje oddział Celny Pocztowy w Lublinie. Przez niecałe trzy tygodnie zatrzymano ponad sto przesyłek, także z Chin. To oznacza, że prezenty świąteczne, m.in. z AliExpress mogą nie dotrzeć na czas – podaje portal gazeta.pl.

Specjalnie powołana grupa 22 celników pierwsze kontrole zaczęła na początku grudnia. W rezultacie już wydano decyzję o zatrzymaniu ponad stu przesyłek. Ich odbiorcy zostali wezwani do zapłaty podatku VAT lub cła. Kolejnych 150 przesyłek zostało odesłanych do depozytu i czeka na wydanie podobnych decyzji.

Jak podaje gazeta.pl, do kontroli w Lublinie trafia codziennie kilka kontenerów. W każdym z nich znajduje się nawet kilkanaście tysięcy przesyłek, nie tylko z Chin. Urzędnicy w uzasadnionych przypadkach mają prawo otworzyć przesyłkę. Te, które wzbudzają podejrzenia celników są prześwietlane.

Ministerstwo finansów zauważyło, że kontrole mogą dać dodatkowy zastrzyk pieniędzy do budżetu. Resort tłumaczył to walką z nieuczciwą konkurencją m.in. chińskich produktów. W specjalnym oświadczeniu resort podkreślał, że do wszystkich towarów zamówionych m.in. w chińskich e-sklepach, takich jak AliExpress, trzeba dopłacić podatek VAT. Przesyłki do urzędu w Lublinie przekazuje bezpośrednio Poczta Polska, która nawiązała także współpracę z Pocztą Chińską.

Źródło: Gazeta.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...