Fidesz opuści EPL? Partia Viktora Orbana może zostać zawieszona

Dodano:
Viktor Orban Źródło: Newspix.pl / TEDI
Kontrowersyjne działania węgierskiego polityka nie podobają się nawet jego potencjalnym sojusznikom. Część ugrupowań tworzących Europejską Partię Ludową chce, by Fidesz został zawieszony w swoich prawach członkowskich. Taka decyzja może doprowadzić do opuszczenia koalicji przez partię Viktora Orbana.

Ugrupowania wchodzące w skład Europejskiej Partii Ludowej jeszcze w środę mają zagłosować nad przyszłością Fideszu. „Financial Times” przekazał, że rozważany jest scenariusz zawieszenia węgierskiego ugrupowania, co oznaczałoby tymczasową utratę prawa do głosowania oraz brak możliwości zgłaszania nominacji do wewnętrznych stanowisk w koalicji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że za takim rozwiązaniem opowiadają się partie ze Skandynawii, Irlandii, Portugalii i Holandii. Tymczasem dziennikarka jednego z węgierskich portali przytoczyła wypowiedź ministra Gergely Gulyasa który miał stwierdzić, że jeśli Fidesz zostanie zawieszony, kierownictwo ugrupowania podejmie decyzję o natychmiastowym opuszczeniu koalicji.

Muszą odbudować zaufanie

Partia kierowana przez Viktora Orbana jest w ostatnim czasie krytykowana za kampanię wycelowaną w Jean-Claude Junckera i George'a Sorosa. Szef Komisji Europejskiej i amerykański milioner zostali oskarżeni o współpracę w celu „zalania Europy migrantami”. Wprawdzie kampania została zawieszona, a Orban przeprosił sojuszników z EPL, ale liderzy podtrzymują, że są to działania niewystarczające. Annegret Kramp-Karrenbauer podkreśliła, że węgierska partia zostanie zawieszona do czasu, aż odbuduje zaufanie. – Tak długo, jak Fidesz nie odbuduje całkowitego zaufania, nie będzie mógł być pełnoprawnym członkiem – przekazała niemiecka polityk z otoczenia Angeli Merkel w rozmowie z agencją Reutera.

Decyzja w sprawie przyszłości Fideszu powinna zapaść w środę wczesnym popołudniu. Podczas głosowania w Brukseli obecny będzie Orban, który będzie próbował bronić stanowiska swojej partii.

Źródło: Reuters / Financial Times
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...