Kontrowersje po przyznaniu literackiego Nobla za 2019 rok. „Ogromy ból dla niezliczonych ofiar”

Dodano:
Nagroda Nobla, zdj. ilustracyjne Źródło: Fotolia / kilala
W czwartek 10 października ogłoszono dwóch laureatów literackiej nagrody Nobla. Zaległą nagrodę za 2018 rok przyznano polskiej pisarce Oldze Tokarczuk, a tegorocznego Nobla otrzymał Austriak Peter Handke. Przyznanie tej drugiej nagrody budzi duże kontrowersje, zwłaszcza na Bałkanach.

Peter Handke jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych austriackich pisarzy. Komitet noblowski przyznał mu nagrodę za „pracę, która z lingwistycznym geniuszem eksploruje peryferie i specyfikę ludzkiego doświadczenia”. Jednak tegoroczny laureat budzi duże kontrowersje ze względu na poparcie Serbów w krwawej wojnie po rozpadzie Jugosławii.

W 1996 roku Handke napisał książkę „Podróż zimowa nad Dunaj, Sawę, Morawę i Drinę albo sprawiedliwość dla Serbii”, w której również Serbów ukazał jako ofiary wojny domowej. Pisarzowi zarzucano także dobre kontakty z byłym serbskim prezydentem Slobodanem Miloševiczem.

W 2005 roku Milošević powołał Handkego jako świadka obrony, kiedy był postawiony przed trybunałem ONZ w Hadze. Rok później Handke wygłosił mowę na jego pogrzebie.

Jak przypomina BBC, kiedyś Handke zaprzeczył masakrze w Srebrenicy i porównał los Serbii do Żydów podczas Holokaustu. Później przeprosił za swoje słowa, twierdząc, że to przejęzyczenie.

„Przez tę nagrodę chce mi się wymiotować”

Nagrodę skomentowało wielu bałkańskich polityków.

„Nigdy nie myślałem, że będzie mi się chciało wymiotować z powodu przyznania Nagrody Nobla, ale bezwstydność staje się normalną częścią świata, w którym żyjemy. Po haniebnym wyborze dokonanym przez taki moralny autorytet, jakim jest Akademia Noblowska, wstyd zostaje przypieczętowany jako nowa wartość” – napisał na Twitterze premier Albanii Edi Rama. „NIE, nie możemy stać się tak odrętwiali wobec rasizmu i ludobójstwa!” – dodał.

„Ludobójstwo w Bośni i Kosowie miało sprawców. Handke zdecydował się ich wspierać i bronić. Decyzja wręczenia mu Nagrody Nobla przyniosła ogromny ból niezliczonym ofiarom” – napisał Hashim Thaçi prezydent Kosowa nieuznawanego przez wiele państw na świecie.

„Komitet noblowski postanowił przyznać tegoroczną nagrodę w dziedzinie literatury Peterowi Handke – człowiekowi, który wychwalał Miloszevicia, znanego również jako „Rzeźnik Bałkanów” i poparł jego ludobójczy reżim. Nie ma w tym nic szlachetnego („nobel” to po angielsku szlachetny)!” – napisała ambasador Kosowa w USA Vlora Çitaku. – „To niedorzeczna i haniebna decyzja!” – podkreśliła.

„Jesteśmy porażeni wyborem pisarza, który użył swojego publicznego głosu, by podważyć prawdę historyczną i ofiarować publicznie pomoc sprawcom ludobójstwa, takim jak były prezydent Serbii Slobodan Milosević i przywódca bośniackich Serbów Radovan Karadzic” – stwierdziła amerykańska organizacja PEN America, zrzeszająca twórców.

9 milionów koron szwedzkich

Nagroda Nobla to nie tylko prestiż, ale także pokaźna gratyfikacja finansowa. Peter Handke wraz z wyróżnieniem otrzyma 9 milionów koron szwedzkich, czyli około 3,5 miliona złotych. Nagroda zostanie wręczona podczas gali, która odbędzie się 10 grudnia w Sztokholmie. Autor otrzyma wtedy dyplom wykonany przez szwedzkich i norweskich kaligrafów, ręcznie grawerowany medal z 18-karatowego złota pochodzącego z recyklingu oraz czek na wspomnianą sumę.

Źródło: WPROST.pl / BBC
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...