Sekcja zwłok wykazała, że George Floyd był zakażony koronawirusem

Dodano:
Protesty po śmierci George'a Floyda Źródło: Newspix.pl / ABACA
Z ustaleń magazynu „Time” wynika, że sekcja zwłok George'a Floyda wykazała, że mężczyzna był zakażony koronawirusem. Bezpośrednią przyczyną śmierci 46-latka był atak serca wywołany duszeniem przez funkcjonariusza policji.

25 maja czarnoskóry George Floyd zginął w trakcie zatrzymania przez policję. Na nagraniu widać, że mężczyzna krzyczy, że nie może oddychać. Policjant Derek Chauvin nie przestaje jednak przyciskać go kolanem do betonu, aż 46-latek traci przytomność. Mężczyznę zatrzymano, ponieważ miał użyć podrobionego banknotu w sklepie spożywczym. Zgodnie z dokumentami sądowymi, Chauvin klęczał na szyi Floyda blisko 9 minut.

Wszyscy czterej policjanci, którzy brali udział w zdarzeniu zostali zwolnieni ze służby. Derek Chauvin w kolejnych dniach został oskarżony o morderstwo trzeciego stopnia, czyli nieumyślne pozbawienie życia. W masowych protestach, które wybuchły w całych Stanach Zjednoczonych demonstrujący domagali się m.in. aresztowania kolejnych policjantów i postawienia mocniejszych zarzutów. W środę 3 czerwca zmieniono kwalifikacje czynu głównego oskarżonego. Derek Chauvin usłyszał zarzut zabójstwa 2. stopnia, co oznacza, że morderstwo dokonane ze świadomością konsekwencji czynu, które nie było wcześniej planowane. Oskarżonemu grozi do 40 lat pozbawienia wolności.

Co wykazała sekcja zwłok?

Ben Crump, adwokat rodziny George'a Floyda poinformował, że wyniki sekcji zwłok wskazują, że bezpośrednią przyczyną śmierci był atak serca wywołany duszeniem przez policjanta. Po ujawnieniu tej informacji szeryf hrabstwa San Diego Bill Gore przekazał, że zabronił swym podwładnym stosowania tzw. chwytu duszącego podczas zatrzymywania podejrzanych. Sekcja zwłok wykazała również, że George Floyd był zakażony koronawirusem. Mężczyzna nie miał żadnych objawów choroby.

Źródło: Time
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...