Spór o znikający „sos cygański”. Razem kpi z dziennikarza: Wrażliwszy niż łechtaczka

Dodano:
Przemysław Szubartowicz Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Spór o "sos cygański" Knorr, który stanie się "sosem paprykowym po węgiersku", przeniósł się do Polski. Dziennikarz, który krytycznie odniósł się do zmiany nazwy, w odpowiedzi usłyszał, że jest bardziej wrażliwy niż... łechtaczka, mająca "około 8000 zakończeń nerwowych".

Trwa dyskusja na temat decyzji firmy Knorr, która niedawno postanowiła dokonać zmiany nazwy jednego ze swoich produktów. Zamiast „sosu cygańskiego” będzie „sos paprykowy po węgiersku”. Taka zmiana była uzasadniania przez Unilever (w skład koncernu wchodzi właśnie Knorr) tym, że „sos cygański” może mieć pejoratywne konotacje i być interpretowana negatywnie.

Taki ruch – trochę na fali debaty o rasizmie wywołanej przez „Black Lives Matter” – pochwalił przewodniczący Centralnej Rady Niemieckich Sinti i Romów. Jednak nie wszyscy widzą pozytywy w takim ruchu Knorra.

Szubartowicz kontra partia Razem ws. „sosu cygańskiego”. „Łechtaczka nie jest tak wrażliwa”...

Głos w tej sprawie zabrał Przemysław Szubartowicz, publicysta i dziennikarz, który kieruje serwisem wiadomo.co. Pisał na Twitterze w tym kontekście:

Ma rację Žižek (Slavoj Žižek, słoweński filozof – red.): poprawność polityczna to nowy totalitaryzm. Sztuczna moralność, sztuczna tolerancja i ocean głupoty.

Wpis Szubartowicza najwidoczniej wypatrzył ktoś kierujący profilem partii Razem i postanowił podzielić się własnymi przemyśleniami na temat tez dziennikarza.

Łechtaczka ma około 8000 zakończeń nerwowych, a nadal nie jest tak wrażliwa jak facet, któremu zmieniono nazwę sosu z papierka – padło w tweecie Razem.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...