Tatuaż miał przypominać mu o marzeniach. Będzie przestrogą przed ludzką omylnością
18-letni Dylan Harraway był niezwykle podekscytowany wizją tatuażu „Dream Chaser” (goniący za marzeniami) na swoim przedramieniu. Początkujący raper przyznał, że ten motywacyjny slogan wybrał ze względu na swojego idola, rapera Meeka Milla z wytwórni Dream Chasers Records. – Teraz mogę przeczytać go tylko w lustrze – żalił się chłopak.
W rozmowie z „New York Post” nastolatek przyznał, że początkowo nie zauważył pomyłki tatuażysty. – Nie widziałem tego, dopóki mój kolega nie powiedział mi, że jest w drugą stronę. Byłem bardzo zły i przebiegło przeze mnie wiele emocji – opowiadał. Zapewniał, że poszedł do „czystego i profesjonalnego” studia tatuażu, a za dwugodzinną pracę artysty zapłacił 200 dolarów, czyli około 755 złotych.
Harraway zapewniał, że nie zraził się całkowicie do tatuaży. Podkreślał, że dokończy też swój „rękaw” w przyszłości.