Ile Grzegorz Krychowiak zarabia na ubraniach? Wyniki robią wrażenie

Dodano:
Grzegorz Krychowiak Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Rok temu Grzegorz Krychowiak po raz pierwszy znalazł się w rankingu 40 najbogatszych Polaków przed „40”. Zajął w nim ostatnie, czterdzieste miejsce. W wycenie jego majątku wzięliśmy pod uwagę fenomenalne zarobki polskiego piłkarza, kiedy grał w hiszpańskiej Sevilli i francuskim Paris Saint-Germain. Wówczas informowaliśmy, że jego sklep z włoską modą dla panów przynosi ogromne straty. W tym roku sytuacja jest o wiele ciekawsza.

Chcieliśmy wziąć pod uwagę również jego biznes, ale za bardzo nie było czego pod uwagę brać. Grzegorz Krychowiak razem ze swoim bratem Krzysztofem prowadzą spółkę GK4 Poland z siedzibą w Trzebiatowie niedaleko Gryfic. A ta z kolei prowadzi elegancki butik z włoską modą męską niedaleko Sejmu, przy Wiejskiej w Warszawie. W 2018 roku sklep spod szyldu Balamonte zaliczył jednak kolosalną stratę w wysokości 677 tys. zł.

Pisaliśmy wtedy, że spółka Krychowiaka generuje też potężne koszty, idące w ponad 1,6 mln zł. Najwięcej w prowadzeniu biznesu pochłaniają materiały i energia potrzebna do wyprodukowania odzieży. Ich zużycie wyniosło w zeszłym roku ponad milion złotych.

Mimo tego, że zarobki Krychowiaka przez lata były liczone w milionach euro, to jego spółka ma na dodatek gigantyczne zobowiązania. W 2018 roku kredyty i pożyczki wynosiły ponad 7,1 mln zł. Ale kiepskie dane finansowe mogły też wynikać z faktu, że butik polskiego piłkarza to nadal świeży biznes, który wymaga przecież inwestycji.

I rzeczywiście było w tym trochę prawdy, bo w zeszłym roku spółka miała lekko ponad milion złotych zysku netto. Przychody wzrosły ponaddwukrotnie z 969 tys. w 2018 roku do 2,3 mln zł za ubiegły rok. Oprócz butiku w stolicy Krychowiak otworzył też kolejny w Poznaniu. Jaki następny krok? Być może nie tylko moda męska, ale również szycie garniturów dla kobiet.

Więcej historii o najbogatszych polskich sportowcach i ich biznesach w najnowszym wydaniu Listy 40 najbogatszych przed „40”.

Źródło: Wprost
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...