Wypalenie zawodowe przed trzydziestką? Ekspertka radzi, jak z tym walczyć

Dodano:
Sfrustrowana pracownica Źródło: Shutterstock / zdjęcie ilustracyjne
Pomimo stabilnych warunków zatrudnienia, rozbudowanej opieki socjalnej, wyjazdów integracyjnych i szerokich benefitów, część pracowników czuje się przytłoczona, wręcz wypalona i na myśl o pracy najchętniej uciekłaby w słynne Bieszczady. Elżbieta Krokosz, master coach, trenerka, autorka książki „Ty też to masz!” pokazuje, co zrobić, aby będąc na etacie pracować z pasją.

Na jednym ze szkoleń podszedł do mnie 30-letni mężczyzna i spytał: „Ela, po czym poznać wypalenie zawodowe? Pracuję w świetnej organizacji, jestem w programie talentowym i firma chce inwestować w mój rozwój. Mam rodzinę, dom, wszystko, czego potrzebuję, ale czuję pustkę”.

Słysząc jego wyznanie z jednej strony poczułam żal – taki młody mężczyzna, a już czuje się wypalony, a z drugiej strony – radość, bo wiem, że uczucie frustracji przybliża do zmiany. Idealne miejsce pracy to takie, które nie tylko sprawia nam radość, ale i nadaje sens temu, co robimy. Niekoniecznie musimy przewracać życie do góry nogami, aby lepiej „bawić się” w pracy.

Co zrobić, aby zacząć bawić się w pracy?

Martin Seligman, twórca psychologii pozytywnej, badał uczucie szczęścia również w kontekście zawodowym. Odkrył, że zadowolenie z pracy to za mało. Aby odczuwać szczęście potrzebujemy odnaleźć swoje powołanie. Gdy pracujemy w zgodzie ze swoim powołaniem, wiemy, że wnosimy wartość w życie innych, a wówczas praca zaczyna mieć sens.

Powołanie kojarzy się z górnolotnym zajęciem i wydaje się być zarezerwowane dla duchownych lub wielkich autorytetów. Tymczasem każdy może je odkryć i mieć poczucie zmieniania świata na lepsze. Co więcej, każde nudne zajęcie można zamienić w powołanie, pod warunkiem, że zmienimy interpretację tego, czym się zajmujemy.

Źródło: Wprost
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...