Blisko 2,5 tys. skarg ws. reportażu o Janie Pawle II. „Liczba ta ciągle rośnie”

Dodano:
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Zdjęcie poglądowe Źródło: Shutterstock / MOZCO Mateusz Szymanski
Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęło dotychczas ok. 2,5 tys. skarg na reportaż TVN24 ws. św. Jana Pawła II. – Liczba ta ciągle rośnie. Można powiedzieć, że w ostatnich dniach skargi płyną potokiem – poinformowała Teresa Brykczyńska, rzecznik prasowy KRRiTV.

Przypomnijmy: 6 marca TVN24 wyemitował reportaż, który wywołał falę oburzenia w całej Polsce.

Krytyka reportażu ze strony historyków

Konkluzja reportażu jest taka, że św. Jan Paweł II miał rzekomo tuszować przestępstwa pedofilii wśród duchownych w latach 1964-1978, gdy sprawował posługę najpierw jako arcybiskup, a następnie kardynał archidiecezji krakowskiej.

Wielu krytyków – wśród których nie brakuje historyków – kwitują, że reportaż został przygotowany pod z góry założoną tezę oraz zawiera przekłamania i insynuacje. Podkreślają, że w znacznej mierze opiera się na materiałach Służby Bezpieczeństwa PRL, której jednym z głównych zadań było zwalczanie i oczernianie Kościoła katolickiego.

– Badania jakie prowadzę jako historyk nad tymi samymi źródłami, przynoszą odmienne wnioski. Ze znanych mi dokumentów wynika, że kardynał Wojtyła reagował, jeśli tylko otrzymał informację o nadużyciach ze strony kapłanów w stosunku do małoletnich (...) Badania przeprowadzone przez Marcina Gutowskiego i Ekke Overbeeka nie są zgodne z warsztatem badań historycznych, ani też z rzetelnym warsztatem dziennikarskim. Jest to ahistoryczna interpretacja i ahistoryczna ocena źródeł dawnych UB i SB znajdujących się dziś w zasobie Instytutu Pamięci Narodowej – skomentowała w rozmowie z portalem wPolityce.pl dr hab. Łucja Marek, historyk z krakowskiego oddziału IPN.

Przykład ks. Loranca

Jednym z przykładów jest przedstawienie historii ks. Loranca, w przypadku której pominięto błyskawiczne zastosowanie wobec niego kar kościelnych. Kardynał Karol Wojtyła, gdy dowiedział się o przestępstwach duchownego, od razu odesłał go z parafii do domu rodzinnego, a następnie obłożył suspensą.

To kara, która polega zawieszeniu we wszelkich czynnościach kapłańskich. Loranc został także skierowany do klasztoru na pokutę, wysłany na rekolekcje i zobowiązany do podjęcia leczenia.

Został również skazany przez władze państwowe na karę 2 lat pozbawienia wolności. Po wyjściu z więzienia nigdy nie został dopuszczony do posługi duszpasterskiej wobec dzieci. – Każde przestępstwo winno być ukarane – powiedział kardynał Wojtyła do Loranca.

Prawie 2,5 tys. skarg. „Liczba ta ciągle rośnie”

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała, że do środy, 29 marca, wpłynęło do ponad 2440 skarg na reportaż TVN24. Przedstawicielka organu podkreśla, że nie jest to ostateczna liczba, gdyż wciąż przesyłane są kolejne skargi – zarówno drogą internetową, jak i tradycyjną pocztą.

– Mamy obecnie 2440 skarg, ale liczba ta ciągle rośnie. Można powiedzieć, że w ostatnich dniach skargi płyną potokiem – skwitowała w rozmowie z portalem Wirtualne Media Teresa Brykczyńska, rzecznik prasowy KRRiTV.

Wszystko wskazuje na to, że liczba skarg wzrasta w miarę pojawiania się w mediach kolejnych publikacji, które wytykają nieprawdę autorom reportażu. W trzy dni po emisji materiału TVN24 do KRRiTV wpłynęło 14 skarg, w ciągu kilku kolejnych dni ich liczba wzrosła do 40.

Źródło: Wirtualne Media, Rzeczpospolita, wPolityce.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...