Para zwróciła uwagę nastolatkom na hulajnogach. Została pobita w centrum Warszawy

Dodano:
Złote Tarasy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Para młodych dorosłych została brutalnie zaatakowana w centrum Warszawy po tym, jak zwróciła uwagę nastolatkom jadącym na hulajnogach. Napastnicy uciekli po tym, jak zaatakowani wezwali policję.

O sprawie pisze wyborcza.pl. Do zdarzenia doszło 12 marca w piątek, blisko centrum handlowego Złote Tarasy w Warszawie. Dwoje młodych dorosłych, chłopak i dziewczyna, zwrócili uwagę na dwóch nastolatków pędzących w ich stronę na hulajnodze elektrycznej. Spacerujący mieli w ostatniej chwili uniknąć zderzenia z nastolatkami, którzy wykonali przed nimi gwałtowny skręt.

Atak nastolatków przed Złotymi Tarasami. „Zaczęli ubliżać, ciągnąć za włosy”

Następnie rozwój zdarzeń miał być dynamiczny. Jeden z nastolatków wykonał telefon, prawdopodobnie do kolegi, a po chwili na miejsce przyszła grupa je go znajomych. Choć para nie chciała eskalować sytuacji, nastolatki zaczęły ją atakować.

– Z treści zawiadomienia wynika, że ofiary były wyzywane i zaczęto je popychać. Woleli nie zaogniać sytuacji i próbowali się wycofać. Napastnicy na to nie pozwolili, otoczyli tę dwójkę, zaczęli ubliżać i ciągnąć kobietę za włosy oraz uderzać. Mężczyzna miał zostać kilkukrotnie uderzony w twarz pięścią i otwartą dłonią. Po tym upadł na ziemię – powiedział podinsp. Robert Szumiata, oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji w Śródmieściu.

Następnie mężczyzna zdołał wyrwać się grupie. Prosił o pomoc przechodniów i zadzwonił na numer 112. Sprawcy uciekli, więc policjanci nie zatrzymali ani jednej osoby. Zawiadomienie o zdarzeniu wpłynęło w sobotę, zostało zakwalifikowane jako pobicie. Policyjne czynności są w toku.

Grupa nastolatków nie była wcześniej znana zaatakowanej parze. Agresorzy mieli nie wyróżniać się niczym szczególnym i byli ubrani w sposób nieodstający od normy. Nie chcieli okraść pary, a z okoliczności wynika, że zależało im na samej przemocy. Ofiary pobicia nie wymagały hospitalizacji, ale po napadzie były w szoku.

Źródło: wyborcza.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...