Bukiet czerwonych róż i list na ogrodzeniu. „Proszę o telefon”

Dodano:
Czerwone róże Źródło: Pexels / JÉSHOOTS
Emeryt spotkał w Biedronce kobietę, ale rozstał się z nią bez kontaktu. Mężczyzna postawił ją odszukać. Historia nie zakończyła się z jego perspektywy szczęśliwie.

W połowie lipca na ulicy Obozowej w dzielnicy Wola w Warszawie na ogrodzeniu ktoś przyczepił bukiet czerwonych róż oraz kartkę papieru. Na liście znajdowała się wiadomość.

Starszy pan szukał kobiety poznanej w Biedronce. „Była wyjątkowa”

„Starsza pani w okularach mieszkająca przy ul. Obozowej. Robiła zakupy w Biedronce w sobotę. W tym miejscu rozstaliśmy się bez kontaktu. Nie mieliśmy tel. ani nic do pisania. Uprzejmie proszę zadzwonić, będę czekał na telefon” – można było przeczytać. Dołączono również numer telefonu.

Redakcja „Super Expressu” zadzwoniła pod numer podany na kartce. Emeryt wyjaśnił, że „kobieta, którą poznał, była wyjątkowa”. Mężczyzna wyjaśnił, że kobieta się z nim skontaktowała, ale relacja nie przerodziła się w coś poważniejszego, mimo faktu, że oboje byli samotni.

Źródło: SE.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...