Służby uwolniły 160 dzieci z żydowskiej sekty. Na posesji znaleziono kości
Zanim służby weszły na teren posesji, urzędnicy próbowali sprawdzić stan nieletnich. Zostało im to jednak uniemożliwione przez członków sekty. Lev Tahor oskarżyło władzę o prześladowania. Gwatemalska społeczność żydowska odcięła się grubą kreską od działań sekty.
Służby uwolniły 160 dzieci z żydowskiej sekty
Podstawą przeszukania były podejrzenia o przymusowe ciąże, znęcanie się nad nieletnimi i gwałt. – Na podstawie oświadczeń skarżących, uzyskanych dowodów i badań lekarskich udało się ustalić, że istnieją formy handlu ludźmi wobec uwolnionych nieletnich, takie jak przymusowe małżeństwa, znęcanie się i powiązane przestępstwa – przekazała Nancy Paiz, prokurator ds. Przeciwdziałania Handlu Ludźmi.
Głos w sprawie zabrał także prokurator publiczny Dimas Jimenez, który przekazał, że nieletni „rzekomo byli molestowani przez członka sekty Lev Tahor”. „Zero tolerancji dla molestowania dzieci!” – napisał w mediach społecznościowych. Jak dodał, akcja miałą wsparcie Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA.
Teraz nieletni trafili pod opiekę rządu. Śledztwo w sprawie jest w toku.
Sekta Lev Tahor pod lupą śledczych
Ekstremistyczna i ultraortodoksyjna sekta Lev Tahor została założona w 1988 roku w Izraelu. Choć o jej wewnętrznych działaniach niewiele przedostało się do świata zewnętrznego, wiadomo że praktykuje ona surową formę judaizmu z interpretacjami prawa żydowskiego, które obejmują długie sesje modlitewne czy też aranżowane małżeństwa.
Od samego początku istnienia sekta mierzy się z licznymi zarzutami dotyczącymi m.in. porwań, przemocy fizycznej i wykorzystania nieletnich. Przykładowo w 2021 roku dwóch przywódców grupy zostało skazanych za porwanie i przestępstwa seksualnego wykorzystywania dzieci w Nowym Jorku, a rok później meksykańskie władze aresztowały przywódcę sekty w pobliżu granicy z Gwatemalą.