Wipler uderzył w Komorowskiego. „Cytuje pani prehistorycznego dinozaura”
Przemysław Wipler w radiowej Trójce komentował poszczególne wątki kampanijne. Polityk Konfederacji wspomniał m.in. o debacie w Sejmie z udziałem Donalda Tuska, którego „Szymon Hołownia postanowił wezwać na dywanik”. – Kontekst tego jest oczywisty i wyborczy, bo chce w tej małej, drobnej sprawie pokazać, że nie jest nogą, na której stoi koalicja, ale że kiedyś był trzecią drogą i czymś się różnił od niego – tłumaczył Wipler.
Polityk Konfederacji trzyma kciuki za Brauna i Zandberga. Podał zaskakującą argumentację
Zdaniem polityka marszałek Sejmu wezwał premiera „do spowiedzi, aby pokazać, że on coś może i ma jakieś znaczenie”. – Kibicuję, żeby Grzegorz Braun minął Szymona Hołownię, chociaż jest naszym oczywistym konkurentem i żeby go minął również Adrian Zandberg – mówił Wipler. Jak wyjaśnił „takie małe smaczki też są ważne i byłyby drobną radością” po tym, jak lider Polski 2050 „zmarnował bardzo wiele nadziei wyborców, przy okazji odbierając kilkanaście miesięcy Konfederacji”.
Wipler tłumaczył też, z czego wynikają słabe wyniki Karola Nawrockiego. – Moim zdaniem są dwie bardzo ważne rzeczy, które Polacy zobaczyli w tej kampanii, to jest po pierwsze niesamowita pracowitość Sławomira Mentzena – zaznaczył na wstępie poseł Konfederacji. Wipler ocenił, że Nawrocki i Rafał Trzaskowski „nie są pierwszoplanowymi postaciami swoich obozów”.
Dlaczego PiS postawiło na Nawrockiego jako kandydata na prezydenta? Intrygująca teoria Wiplera
– Kim jest Karol Nawrocki? Jest królikiem z kapelusza, tak powiem, no człowiekiem szeroko nieznanym polskiej opinii publicznej i nawet elektorat PiS nie wie, kim jest. Karol Nawrocki jest kimś, na kogo z jakichś tam powodów, nie do końca zrozumiałych, postawiło Prawo i Sprawiedliwość, a nie na swoich liderów, pierwszoplanowych polityków, m.in. dlatego, że większość z nich ma albo może mieć poważne problemy z prawem, z uwagi na to, w jaki sposób prowadzili rządzenie – mówił polityk.
Wipler odniósł się też do zapowiedzi Mentzena, że gdyby został prezydentem, to wzywałby ministrów i wskazywałby im poprawki do ustaw. Bronisław Komorowski ocenił, że byłaby to zmiana ustroju Polski i bardzo niebezpieczna rzecz. Polityk Konfederacji ocenił, że są lepsze autorytety, a prowadząca „cytuje prehistorycznego dinozaura”. Wipler zapowiedział też, że Mentzen przedstawi podczas kampanii co zrobić z rezydencjami prezydenta w Wiśle, czy na Helu, ale chciał zdradzać szczegółów.