Wiadomość ukryta na monecie. Tego mało kto się spodziewał
Królewski Australijski Korpus Łączności został założony w 1925 roku i w tym roku obchodzi 100-lecie. Jedną z jego ról było zapewnianie łączności, systemów informacyjnych i wsparcia w zakresie wojny elektronicznej dla australijskiej armii i australijskich sił obronnych.
– Kod Morse'a pojawił się w 1836 roku, ale sygnaliści zaczęli go używać wiele lat później. Podczas I wojny światowej pracowaliśmy z semaforem, [a] w latach późniejszych z satelitą, cybernetyką, wywiadem sygnałowym, wojną elektroniczną – opowiadał szef korpusu, brygadier Deane Limmer.
Kolekcjonerska moneta oddaje dziedzictwo Korpusu Łączności
– Ma niesamowite cechy, które oddają nasze dziedzictwo – zachwalał monetę w rozmowie z „ABC” brygadier Deane Limmer z Królewskiego Australijskiego Korpus Łączności (Royal Australian Corps of Signals).
– To, że 100 lat służby dla naszego narodu zostało docenione i powiązane z tak wspaniałą instytucją, jak mennica, jest po prostu fantastyczne – dodał.
Zadanie dla kolekcjonerów – odszyfrowanie wiadomości w kodzie Morse'a i binarnym
Zadaniem artysty mennicy Adama Balla było umieszczenie historii korpusu na monecie.
– [Ball] chciał uchwycić stulecie służby i powiązanie kodu Morse’a z kodem binarnym; początki naszego Korpusu i przyszłość – powiedział brygadier Limmer. Awers monety przedstawia odznakę korpusu zwaną potocznie „Jimmy”, na której znajduje się figura rzymskiego boga posłańców Merkurego. W projekt wplecione są również kod Morse'a oraz kod binarny – zachęta kolekcjonerów do odkrycia ukrytej wiadomości. Na odwrocie monety znajduje się podobizna króla Karola III.
– Myślę, że jest duże zainteresowanie tą monetą, szczególnie dlatego, że projekt jest tak skomplikowany, a dodatkowo ma ten element zaskoczenia w postaci kodu binarnego wkomponowanego w projekt. Myślę więc, że będzie bardzo popularna – dodała Emily Martin, dyrektor Królewskiej Australijskiej Mennicy.