Twój mózg cię oszukuje. Ten kolor tak naprawdę nie istnieje

Dodano:
Purpurowe kwiaty Źródło: Shutterstock
Najświeższe odkrycia naukowców rzucają zupełnie nowe światło na to, co widzimy – a konkretnie, czego naprawdę nie widzimy. Według badaczy kolor purpurowy w fizycznym sensie... nie istnieje.

Odbiór tego koloru jest jedynie efektem niezwykle sprytnego „oszustwa”, które funduje nam nasz własny mózg.

Zaskakująca percepcja barw

Jak to możliwe? Aby to zrozumieć, trzeba przyjrzeć się, jak działa percepcja barw. Kolory, które widzimy, odpowiadają określonym długościom fal światła. Te fale rejestrują czopki w naszych oczach – trzy rodzaje receptorów światła: S (krótkie fale – niebieski i fiolet), M (średnie fale – zieleń i żółć) oraz L (długie fale – pomarańcz i czerwień). Gdy światło trafia do oka, aktywuje te receptory w różnym stopniu. Informacje te są przetwarzane przez wzgórze w mózgu, a następnie analizowane w korze wzrokowej, co pozwala nam widzieć kolory.

Jeśli światło znajduje się między dwiema długościami fal – na przykład niebieską i zieloną – pobudzane są czopki S i M, a mózg „wylicza” wynikowy kolor, na przykład turkusowy. W ten sposób powstają setki tysięcy odcieni, które możemy zobaczyć.

To połączenie nie powinno istnieć

Ale purpurowy to przypadek szczególny. Pobudza on zarówno czopki S (krótkie fale) i L (długie fale) – czyli zupełnie przeciwstawne skraje spektrum. Dla mózgu to „nielegalne” połączenie – nie powinno istnieć. Aby rozwiązać ten logiczny paradoks, nasz mózg dosłownie „oszukuje” sam siebie, wyginając spektrum światła w zamknięte koło kolorów, w którym fiolet i czerwień spotykają się, tworząc właśnie... purpurę.

To nie magia, ale dowód na to, jak kreatywnie działa ludzki mózg. Purpurowy zatem nie jest fizycznie obecny w widzialnym spektrum – to czysta interpretacja, stworzona, by zapełnić lukę, która „nie powinna” istnieć.

Źródło: Polskie Radio
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...