Awantura w „Kropce nad i”. Olejnik nie kryła zaskoczenia
W „Kropce nad i” poruszono proceder sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie przez Karola Nawrockiego, kiedy ten pracował tam jako ochroniarz. Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej przyznała, że „czuje się zażenowana” tym, że wobec kandydata na prezydenta pojawiają się kolejne tego typu zarzuty. Posłanka zauważyła, że Nawrocki nie złożył pozwu w trybie wyborczym, aby zaprzeczyć doniesieniom, że jest sutenerem.
Awantura w „Kropce nad i”. „Czuję się zażenowana” vs. „obrzydliwy hejt”
Michał Wójcik z PiS przekonywał, że „jest za mało czasu”. – Obrzydliwy hejt, absolutnie niedopuszczalny, czarny PR – zwrócił się wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości do Łobody. Wypomniał również Rafałowi Trzaskowskiemu, że ten nie chciał przebadać się na obecność narkotyków. – Niech pan nie odwraca kota ogonem – skomentowała prowadząca rozmowę. Monika Olejnik przypomniała, że Donald Tusk 8 maja zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu, że ten wiedział o „załatwianiu dziewczyn”.
Wójcik mimo kilkukrotnych próśb nie wyjaśnił, dlaczego w tym przypadku również nie został złożony pozew w trybie wyborczym. Poseł PiS przekonywał, że inni zagraniczny politycy również mają wiele za uszami. – Nie no, litości – rzuciła Łoboda. Wójcik zarzucił też Trzaskowskiemu, że palił marihuanę. Wówczas temat przeszedł na snusa. Polityk Prawa i Sprawiedliwości zaprzeczył wyjaśnieniom szefa sztabu Nawrockiego tłumacząc, że to woreczek nikotynowy.
Monika Olejnik zaskoczona słowami Michała Wójcika. „Ale o czym pan mówi?”
– Ja mu się nie dziwię, kiedy słyszę wiceTuska, który skrzeczy, piszczy... te debaty wszystkie… Dobrze, że się ta kampania kończy. Te bzdury, które on opowiada, po czym siada sobie w busie z małżonką, nogę na nogę zakłada i poucza innych o moralności – mówił Wójcik. – Ale o czym pan mówi? – zdziwiła się dziennikarka. W pewnym momencie politykowi PiS przerwała Łoboda, na co ten zareagował.
– Bo pan nie daje mi dojść do słowa, a powiada pan wierutne bzdury i brednie – powiedziała posłanka KO. Wiceprezes PiS przekonywał, że „jest bardzo dumny z Nawrockiego”. – Czy panu nie wstyd jako byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, że ma pan kandydata, który brał udział w ustawkach? – zapytała prowadząca rozmowę. Wójcik zaczął mówić, że w bójkach uczestniczył Tusk. Łoboda, wracając do poprzedniego wątku podsumowała, że wkładanie sobie czegokolwiek do ust „jest po prostu żałosne”.