Na kogo głos oddać powinni katolicy? Znany ksiądz stawia sprawę jasno

Dodano:
Dominikanin, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / PIGAMA
Sporą część osób uprawnionych do wzięcia udziału w wyborach prezydenckich 2025 stanowią osoby wierzące. Tu i ówdzie pojawiają się ostrzeżenia, by nie oddawać głosu na kandydata, który popiera aborcję. Ma to rzekomo obciążać sumienie i wiązać się z ekskomuniką. Czy to prawda? O tym, jak powinno się traktować wybory z punktu widzenia Kościoła katolickiego, mówił w czwartek o. Gużyński.

Już w tę niedzielę Polacy wybiorą nową głowę państwa – następcę Andrzeja Dudy, pełniącego tę funkcję od blisko dekady. 1 czerwca w drugiej turze zmierzą się ze sobą Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki. Światopogląd zarówno kandydata Platformy Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości jest dobrze znany – jednego charakteryzuje bardziej liberalne podejście, a drugiego zdecydowanie konserwatywne.

Jak głosować powinni katolicy? W przestrzeni publicznej pojawiały się ostrzeżenia, że rzekome oddanie głosu na Trzaskowskiego może wiązać się z ekskomuniką – to najwyższa kara kościelna, polegająca na wykluczeniu wiernego ze wspólnoty. Może ją „zdjąć” z czyjegoś „sumienia” wyłącznie papież, biskup (w ramach diecezji) lub wyznaczeni do tego księża. Co na to o. Paweł Gużyński? Znany dominikanin (członek Zakonu Kaznodziejskiego) – ceniony w mediach ekspert – zabrał ws. głos.

Ojciec Gużyński: Przed nami wybór prezydenta, nie papieża

W rozmowie z dziennikiem „Gazeta Wyborcza” duchowny przypomniał, o co tak naprawdę chodzi w demokratycznym procesie, do którego Polacy tłumnie przystąpią 1 czerwca.

– Wybór prezydenta to przede wszystkim wybór polityczny. W tych wyborach nie rozstrzygamy tego, czy aborcja jest moralnie zła, czy dobra. To nie są także wprost wybory światopoglądowe, lecz jest zwykły wybór polityczny na określony czas, w którym odpowiadamy na pytanie, w jakiej sytuacji wewnętrznej i geopolitycznej jesteśmy i dokąd oraz jak chcemy podążać. Mamy teraz dwóch kandydatów i dalej spośród nich musimy wybrać jednego. To jest decyzja dotycząca tego, co jest lepsze dla dobra wspólnego w Polsce w tej chwili, jaki wybór zapewni nam pokój społeczny i bezpieczeństwo zewnętrzne, a nie przewagę ideologiczną – podkreślił.

O. Gużyński zwrócił uwagę, że „politycy chętnie wykorzystują nastawienie światopoglądowe wyborców, bo wiedzą, że to ich istotny element tożsamości”. – Nie dajmy się w to wkręcić. Celem wyborów politycznych nie jest dotarcie do prawdy. Sens państwa wyraża się najpierw w zapewnieniu pokoju społecznego. Przed nami wybór prezydenta, a nie papieża – przypomniał.

Śledź wybory z Wprost.pl

1 czerwca będziemy na żywo relacjonować przebieg II tury wyborów prezydenckich 2025. O g. 21 przedstawimy sondażowe wyniki exit poll i komentarze kandydatów. Zapraszamy do całodziennego śledzenia Wprost.pl!

Źródło: wyborcza.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...