Były prezydent krytykuje, ale nie skreśla Nawrockiego. „Kto wie, może dorośnie do funkcji?”
Na samym początku rozmowy z dziennikarką Onetu Edytą Żemłą, Bronisław Komorowski wypominał Andrzejowi Dudzie brak inicjatywy w kwestii dokumentów strategicznych odnośnie armii. Podkreślał, że to przez to zaniedbanie „ministrowie obrony w rządach PiS w zasadzie z kapelusza brali pomysły na modernizację wojska, jego liczebność, czy struktury”.
Komorowski o pierwszym błędzie Nawrockiego
Chwilę później Komorowski skrytykował jedna z pierwszych decyzji Karola Nawrockiego. — Oczywiście każdy polityk ma prawo do błędów. Uważam jednak, że nominacja pana Cenckiewicza jest błędem ze strony prezydenta Nawrockiego. Problem w tym, że błędy popełnione przez prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych mogą przynosić dramatyczne skutki – zwracał uwagę.
Podkreślał, że na czele Biura Bezpieczeństwa Narodowego powinny stać osoby z odpowiednim doświadczeniem. – Natomiast pan Cenckiewicz, takiego doświadczenia nie ma. Oprócz tego, że przyjaźni się z ministrem Antonim Macierewiczem był też szefem Wojskowego Biura Historycznego – podsumował Komorowski.
Zauważał też, że Cenckiewicz nie ma dostępu do dokumentów tajnych. — Rozumiem tę nominację tak, że jest to jakieś zobowiązanie natury towarzyskiej, przyjacielskiej albo partyjnej – oceniał. Jednocześnie jednak częściowo stanął w obronie Nawrockiego.
Komorowski daje czas Nawrockiemu
— Jak ktoś obejmie urząd, to od razu opozycja i dziennikarze rzucają na niego i z góry wiedzą, że albo jest do niczego, albo na pewno będzie do niczego. A w przypadku Nawrockiego, kto wie, może dorośnie do funkcji? Dosyć długo obserwuję politykę, sam w niej uczestnicząc przez wiele lat. Dlatego wiem, że czasami ludziom na ważnym stanowisku raptem rosną skrzydła u ramion. Tego życzę panu prezydentowi Nawrockiemu – mówił.
Wspomniał o „braku przetarcia w świecie” u obecnego prezydenta Polski. — On świetnie to nadrabia miną, zachowaniem. Radzi sobie medialnie. Podejmuje jednak dziwne, zaskakujące decyzje personalne, jak wybór Cenckiewicza na szefa BBN-u. Dlatego życzę mu skrzydeł u ramion i życzę, żeby nauczył się poruszać w tym nowym dla niego świecie – powtarzał.
Komorowski zwrócił też uwagę na przemilczenie polityki zagranicznej w orędziu Nawrockiego, zwłaszcza w sprawie Ukrainy. – Tu widać taki polski kundlizm, że wszyscy czekają na to, co Donald Trump powie w tej sprawie. Obawiam się, że tu leży przyczyna tak daleko idącej wstrzemięźliwości Nawrockiego – oceniał.