Niepokojące zdjęcia wiewiórek zalały internet. To efekt wirusa
W ciągu ostatniego tygodnia w mediach społecznościowych zaroiło się od zdjęć, które przedstawiają dziwnie wyglądające wiewiórki, sfotografowane przez Amerykanów czy Kanadyjczyków. Jak pisze serwis aol.com, pierwsze takie materiały, przedstawiające zwierzęta z guzami na ciałach, krążyły po sieci już w 2023 roku. Specjaliści, którzy zaczęli przyglądać się oszpeconym ssakom, szybko zdiagnozowali przyczynę – było nią SFV.
SFV (shope fibroma virus) jest wirusem włókniaka wiewiórek – prowadzi on do pojawienia się w organizmie ospy.
Według Departamentu Zasobów Naturalnych stanu Wisconsin choroba ta objawia się obecnością mnogich, brodawkowatych narośli o różnej wielkości. Dotyczy głównie szarych i rudych wiewiórek. Na portalu AOL, którego redakcja powołuje się na ustalenia amerykańskiego departamentu, możemy przeczytać, że najbardziej narażone na zachorowanie są młode osobniki. Pracownicy DNR jako głównego winowajcę wymieniają owady – szczególnie komary – które mogą przenosić wirusa między zwierzętami.
Czy chore wiewiórki bardzo cierpią? Ekspert zabrał głos
Dwa lata temu mieszkańcy stanu Maine zauważyli u wiewiórek rany z sączącą się wydzieliną i łuskowate narośla. Serwis bangordailynews.com kontaktował się wówczas z ekspertem ds. dzikiej przyrody – Shevenellem Webbem. Biolog z Maine Department of Inland Fisheries and Wildlife stwierdził, że wiewiórki zarażają się od siebie nawzajem wirusem, co działa tak samo, jak w dużych skupiskach ludzi. – Jeśli jeden osobnik jest chory, a choroba łatwo się roznosi, inni też się zarażą – tłumaczył.
Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że w tej sytuacji nie ma zbyt dużego powodu do niepokoju. – Nie ma się czym martwić. W większości przypadków wiewiórki chore na ospę wiewiórczą po prostu źle wyglądają – mówił Webb. Poza tym SFV zwykle ustępuje samoistnie.