17-latka uciekła z dzieckiem. Żadnej pobłażliwości ze strony sądu
O poszukiwaniach 17-letniej Oliwii i jej synka dowiedziała się cała Polska. Młoda matka samowolnie oddaliła się z rodzinnego domu dziecka w Przyszowicach. Policja odnalazła ją w Zielonej Górze, gdzie przebywała razem z dzieckiem i znajomymi w wynajmowanym apartamencie.
Nastolatka uciekła z dzieckiem. Sąd wymierzył karę
Sąd Rodzinny w Bytomiu zareagował zdecydowanie. Uchylił decyzję o urlopowaniu nastolatki ze schroniska i nakazał doprowadzenie jej do ośrodka. Jej 5-miesięcznego synka umieścił z kolei w rodzinie zastępczej.
Pochodząca z Bytomia Oliwia 18 lat ukończy w kwietniu przyszłego roku. Po ostatniej ucieczce będzie miała jednak małe szanse na wychowanie swojego dziecka. Sąd rodzinny nie miał usprawiedliwienia dla jej czynu.
– Orzeczono wobec niej środek wychowawczy w postaci umieszczenia w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym. Została uchylona decyzja o urlopowaniu nieletniej z MOW. Wydano także nakaz doprowadzenia nieletniej do ośrodka. Małoletni syn został umieszczony w rodzinnej pieczy zastępczej – przekazała „Faktowi” Ludmiła Lempart, wiceprezes Sądu Rejonowego w Bytomiu.
Trudne życie nastoletniej Oliwii
Historia Oliwii nie należy do przyjemnych. Dziewczyna straciła matkę, a jej ojciec przebywa w więzieniu. Jej starsza siostra nie dawała sobie rady z problematyczną nastolatką. Oliwia brała narkotyki, dopalacze i uciekała z domu. Do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego trafiła już wtedy, gdy była w ciąży.
Po urodzeniu Borysa, nastolatka dostała jeszcze jedną szansę. Otrzymała urlop z ośrodka i skierowano ją do rodziny zastępczej. Podkreślano, że dziecko miało pozytywny wpływ na Oliwię. Jak twierdziły jej koleżanki w mediach społecznościowych, skonfliktowała się z opiekunami w rodzinnym domu dziecka i dlatego uciekła.
Babcia Oliwii tłumaczyła wnuczkę, zwracając uwagę na zaniedbania wychowawcze. Jak mówiła, nastolatka obrażała się na wszystkich przez traumę z dzieciństwa. – Nikt nie nauczył ją jak kochać, jaki ma być normalny dom i relacje z bliskimi, ona wszędzie czuje, że coś jest nie tak, każdy ją krzywdzi – mówiła.