Nie żyje krakowski biskup. 56 lat posługi za nim
Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski przekazał informację o śmierci biskupa Jana Szkodonia, który w przeszłości był krakowskim biskupem pomocniczym.
Biskup Jan Szkodoń nie żyje. Przyjął święcenia z rąk Karola Wojtyły
Jan Szkodoń urodził się 19 grudnia 1946 roku w Chyżnem na Orawie. Ukończył Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Krakowskiej, a święcenia kapłańskie przyjął z rąk kard. Karola Wojtyły. Pracował w Makowie Podhalańskim, a później w Krakowie. Wykładał na Papieskim Wydziale Teologicznym, a od 1979 roku pełnił rolę ojca duchownego Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. W 1988 roku został biskupem pomocniczym Archidiecezji Krakowskiej.
W maju 2019 roku nuncjatura apostolska w Warszawie otrzymała korespondencję zawierającą świadectwo kobiety, która twierdziła, że była ofiarą molestowania ze strony Jana Szkodonia. We wrześniu 2019 prokuratura wszczęła dochodzenie na skutek otrzymania zgłoszenia od pokrzywdzonej. Śledztwo prowadzone było w sprawie doprowadzenia małoletniej „do wielokrotnego poddania się lub wykonania bliżej nieustalonej do chwili obecnej czynności seksualnej, nadużywając stosunek zależności”. Postępowanie zostało umorzone z powodu przedawnienia.
Oskarżenia o molestowanie. Prokuratura umarza śledztwo z powodu przedawnienia, w procesie watykańskim winy nie udowodniono
Biskup Szkodoń był bohaterem reportażu Marcina Wójcika z „Gazety Wyborczej” pt. „Zły dotyk biskupa z Krakowa”, w którym opisano relacje duchownego z małoletnią. Kobieta przekazała, że biskup był przyjacielem rodziny, często bywał w ich domu. W późniejszym okresie to ona była zapraszana do mieszkania duchownego.
Jan Szkodoń odrzucał oskarżenia. „Stanowczo oświadczam, że przedstawione mi oskarżenia są nieprawdą oraz że godzą w moje dobre imię, którego zamierzam bronić. Do czasu wyjaśnienia sprawy nie będę podejmował żadnej pracy duszpasterskiej” – odpowiedział na reportaż. Stolica Apostolska przeprowadziła proces karno-administracyjny dotyczący rzekomego wykorzystania seksualnego przez biskupa Szkodonia – wina nie została udowodniona.