USA: Demokraci podzieleni

Dodano:
W kilka dni po deklarowanym przez obie strony "zawieszeniu broni", polemiki między czołowymi demokratycznymi kandydatami prezydenckimi Barackiem Obamą i Hillary Clinton rozgorzały na nowo, przyczyniając się do rasowej polaryzacji Demokratów.

W poniedziałkowym wywiadzie dla telewizji ABC News Obama zarzucił byłemu prezydentowi Billowi Clintonowi - który wspiera swoją małżonkę, odgrywając w kampanii wyborczej rolę "złego gliny" - że atakując go, mija się z prawdą. Nazwał przy tym postępowanie Clintona "niepokojącym".

Były prezydent - powiedział czarnoskóry senator z Illinois - "nadal wygłasza twierdzenia niepoparte faktami, czy to o mojej opozycji wobec wojny w Iraku, czy na temat naszego podejścia do organizowania kampanii w Las Vegas".

Były prezydent powiedział prawie dwa tygodnie temu, że wbrew temu, co twierdzi Obama - że od początku sprzeciwiał się wojnie - w rzeczywistości jako senator w praktyce poparł wojnę, gdyż głosował za dalszym jej finansowaniem (podobnie jak Hillary Clinton). Deklaracje Obamy na temat jego stosunku do wojny nazwał "bajeczkami".

Ostatnio Clinton wytknął sztabowi wyborczemu Obamy, że w stanie Nevada - gdzie senator z Illinois przegrał prawybory z byłą Pierwsza Damą - miejscowi działacze związku zawodowego pracowników gastronomii wywierali presję na swych członków, żeby głosowali na czarnego senatora.

Związkowcy ci to silny blok wyborczy w Nevadzie, gdzie kasyna gry w Las Vegas są poważnym sektorem gospodarki.

W wywiadzie dla ABC News Obama stanowczo odrzucił oskarżenia byłego prezydenta. Szef kampanii pani Clinton, Howard Wolfson, podtrzymał je jednak i oświadczył, że Obama jest "sfrustrowany przegraną w Nevadzie, ale fakty są faktami".

Przeciągające się wzajemne ataki personalne między Hillary Clinton a Obamą przyczyniły się - zdaniem komentatorów - do rasowej polaryzacji w Partii Demokratycznej. O ile kilka miesięcy temu rozkład poparcia dla ich obojga był mniej więcej taki sam wśród białych, jak i czarnych wyborców, to obecnie Murzyni w zdecydowanej większości popierają Obamę, a biali - panią Clinton.

W stanie Karolina Południowa, gdzie w najbliższą sobotę odbędą się kolejne demokratyczne prawybory, sondaże wskazują na razie na przewagę Obamy. Afroamerykanie stanowią tam prawie połowę demokratycznych wyborców.

pap, ss

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...