TV Republika walczy o przetrwanie. Brak pieniędzy na koncesję i pensje
TV Republika nie ma wystarczających środków, by opłacić swoją koncesję na nadawanie naziemne. Za dziesięcioletnią koncesję stacja powinna zapłacić 17,85 mln zł w rocznych ratach po około 1,8 mln zł. Niedawno poprosiła Krajową Radę Radiofonii i Telewizji o rozłożenie tych płatności na miesięczne raty, zamiast rocznych.
Do tego stacja musi co roku płacić około 6 mln zł firmie Emitel, która obsługuje nadajniki telewizyjne i radiowe. Rzecznik Emitela nie ujawnia szczegółów, powołując się na klauzule poufności w umowie.
Do 1 września 2025 roku TV Republika miała zapłacić drugą ratę koncesyjną (1,79 mln zł plus 129 tys. zł opłaty prolongacyjnej). Płatność nie wpłynęła w terminie, a KRRiT wezwała stację do uregulowania należności do 15 stycznia 2026 roku. Telewizja wpłaciła jednak tylko część sumy – 700 tys. zł zamiast 900 tys. zł.
„Wszystko dzięki wam”
Z powodu problemów finansowych TV Republika zwróciła się bezpośrednio do widzów o wsparcie. Prezes i redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz prosił o deklarowanie nawet niewielkich, regularnych wpłat.
„To wszystko dzięki wam, naszym widzom. To państwa dzieło, dzięki wam zbudowaliśmy największą stację informacyjną w Polsce” – mówił w spocie telewizyjnym.
Sakiewicz wskazywał też, że rząd utrudnia działanie stacji. „Koalicja 13 grudnia nas nie cierpi. Razem tworzymy Dom Wolnego Słowa, który dziś znajduje się na celowniku obecnej władzy, a bez wsparcia widzów Republika nie ma szans się rozwijać. Zmowa na rynku reklam sprawia, że nie możemy w pełni realizować naszych celów” – stwierdził Sakiewicz.
Spoty z apelem są emitowane między innymi podczas głównego dziennika „Dzisiaj”. Na ekranie pojawia się kod QR z instrukcją wpłaty oraz informacje, jak dokonać regularnych przelewów w banku, na poczcie lub u listonosza.
Będzie windykacja?
KRRiT jeszcze nie podjęła decyzji, czy zgodzi się na miesięczne raty. Według nieoficjalnych informacji, stacja ma małe szanse na zgodę, bo decyzja mogłaby stworzyć precedens dla innych nadawców.
Profesor Tadeusz Kowalski, członek KRRiT niezwiązany z poprzednią władzą, stwierdził na łamach Gazety Wyborczej, że „Telewizja Republika wpłaciła tylko część raty za koncesję”.
Jeżeli Rada nie zgodzi się na rozłożenie płatności, możliwa jest procedura windykacyjna wobec stacji. Decyzja KRRiT powinna zapaść na posiedzeniu 4 lutego 2026 roku.
Utrzymanie dzięki darowiznom. Ale nie tylko
Od początku TV Republika działa w dużej mierze dzięki darowiznom widzów. W pierwszej połowie 2025 roku stacja zebrała ok. 6,5 mln zł. W 2024 roku wpływy z darowizn wyniosły 34,53 mln zł, a z reklam 39,12 mln zł, co pokryło 71,6 mln zł kosztów operacyjnych.
Stacja zarabia też na platformie sprzedażowej Goryla.pl, gdzie widzowie mogą kupować produkty – TV Republika posiada 51% udziałów.
Jednocześnie opóźnienia w wypłatach pensji stały się niemal normą – część pracowników otrzymuje wynagrodzenia w ratach lub z kilkutygodniowym opóźnieniem.
Szybka koncesja i sprawa w sądzie
TV Republika uzyskała koncesję na nadawanie naziemne latem 2024 roku, w rekordowym tempie, dzięki decyzji ówczesnego szefa KRRiT Macieja Świrskiego. Profesor Kowalski uważa, że decyzja była podjęta z pominięciem negatywnych opinii prawnych i ekonomicznych.
Sprawa koncesji jest wciąż rozpatrywana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który w kwietniu 2025 roku uchylił decyzję KRRiT. Wyrok nie jest prawomocny.