Sikorski spiął się z Muskiem. Do akcji wkroczył poseł PiS
Amerykański Instytut Badań nad Wojną przekazał w najnowszej analizie, że siły rosyjskie coraz częściej wykorzystują systemy satelitarne Starlink w celu zwiększenia zasięgu dronów uderzeniowych BM-35 i przeprowadzania ataków średniego zasięgu na ukraińskie miasta.
Według ekspertów wykorzystanie technologii dostarczanej przez Elona Muska sprawia, że w zasięgu rosyjskiego ataku znajdują się nie tylko większość Ukrainy, ale również cała Mołdawia oraz części Litwy, Rumunii oraz Polski.
Sikorski spiął się z Muskiem. Poszło o Starlinki dla Ukrainy
Na te doniesienia zareagował Radosław Sikorski. Szef MSZ zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym zwrócił się bezpośrednio do założyciela firmy SpaceX. „Hej, ważniaku, dlaczego nie powstrzymasz Rosjan przed wykorzystywaniem Starlinków do ataków na ukraińskie miasta?” – dopytywał szef polskiej dyplomacji. Polityk Koalicji Obywatelskiej dodał, że z„arabianie pieniędzy na zbrodniach wojennych może zaszkodzić jego firmie”.
Na reakcję amerykańskiego biznesmena nie trzeba było długo czekać. W odpowiedzi na wpis jednego z internautów, Elon Musk określił polskiego ministra mianem „śliniącego się imbecyla”. Dodał, że „Radosław Sikorski nie ma pojęcia o tym, że Starlink stanowi podstawę komunikacji wojskowej Ukrainy”.
Elon Musk kontra Radosław Sikorski. Rosja wkracza do akcji
Cała dyskusja nie umknęła uwadze Rosji. Kiriłł Dmitrijew, wysłannik Władimira Putina nie przepuścił okazji, aby wbić szpilę Polsce. Polityk zamieścił w mediach społecznościowych skandaliczny wpis przepełniony propagandą. Stwierdził m.in. że podżegacz wojenny Radosław Sikorski myli fakty, bo nienawiść do Rosji całkowicie przesłania mu rzeczywistość.
W obronie szefa MSZ stanął były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński. Polityk PiS stwierdził, że tylko polska opozycja, a nie rosyjskie podnóżki, mają prawo krytykować Radosława Sikorskiego.