Wielkie czystki w SOP. Kluczowi dyrektorzy tracą stanowiska

Dodano:
Służba Ochrony Państwa Źródło: Newspix.pl / Marek Konrad/Fotonews
Kadrowa rewolucja w SOP zatacza coraz szersze kręgi. Pracę w Służbie Ochrony Państwa straciło właśnie kilku kluczowych dyrektorów.

20 stycznia MSWiA przekazało, że wobec komendanta Służby Ochrony Państwa zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne. W efekcie gen. Radosław Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Według nieoficjalnych powodów przeprowadzona kontrola wykazała nieprawidłowości w polityce kadrowej i finansowej.

W tym kontekście warto przypomnieć, że generał został powołany na stanowisko jeszcze za czasów PiS. Przez ostatnich kilka tygodni przebywał na zwolnieniu lekarskim. Ten krok nie spodobał się funkcjonariuszom SOP. Kadra kierownicza wystosowała do szefa MSWiA specjalny list, w którym domagała się powrotu komendanta na stanowisko. Tymczasowym p.o. komendanta SOP został płk Tomasz Jackowicz.

Rewolucja kadrowa w SOP. Czterech dyrektorów odwołanych

Jak się okazuje, nie jest to koniec rewolucji kadrowej w SOP. Z ustaleń TVN24 wynika, że Tomasz Jackowicz podjął decyzję o odwołaniu czterech dyrektorów oraz jednego zastępcy dyrektora w kluczowych pionach SOP. Jeden z funkcjonariuszy przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że ta decyzja nie jest zaskoczeniem, ponieważ zwolnieni dyrektorzy tworzyli krąg zaufanych gen. Radosława Jaworskiego.

Doniesienia o zwolnieniach zostały potwierdzone przez MSWiA. – Decyzje kadrowe, które właśnie zapadają, są wynikiem kontroli prowadzonej w SOP. Zlecony przez nas audyt, zwłaszcza w sprawach kadrowych, jest miażdżący. Marcin Kierwiński jest zdeterminowany, by nieprawidłowości wypalać gorącym żelazem – przekazała Karolina Gałecka, rzeczniczka resortu.

Kradzież auta Tuska przelała czarę goryczy?

W tle zmian kadrowych w SOP przewija się wątek kradzieży auta należącego do rodziny Donalda Tuska. Kilka dni po tym incydencie para młodych Białorusinów latała dronami nad rządowymi i prezydenckimi obiektami w centrum Warszawy. – To były krople, które przelały czarę goryczy. Gen. Radosław Jaworski i tak cieszył się minimalnym zaufaniem, był bowiem mianowany jeszcze przez Mateusza Morawieckiego – tłumaczył pracownik służb.

W odpowiedzi rzeczniczka MSWiA wyjaśniła, że „chociaż gen. Jaworski został mianowany przez PiS, otrzymał możliwość wykazania swojej fachowości”. – Minister oczekiwał prowadzenia formacji w najwyższych standardach. Komendant nie sprostał tym zadaniom a kontrola finansowa i kadrowa ujawniła liczne nieprawidłowości – podsumowała Karolina Gałecka.

Źródło: TVN24
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...