Jest finał sprawy Waldemara Żurka. Ile punktów karnych dla ministra?
Rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Dominika Ziętara przekazała, że szef resortu Waldemar Żurek został ukarany mandatem oraz 15 punktami karnymi za wykroczenie drogowe. Chodzi o głośne zdarzenie, które na żywo oglądać mogli widzowie programu „Duży w Maluchu”.
Minister Żurek ukarany mandatem. Ile punktów karnych?
Ziętara podkreśliła, ze Żurek przyjął i opłacił mandat w kwocie 1500 zł. Krakowska policja donosiła wcześniej, że „po przeanalizowaniu zebranych materiałów w postępowaniu o wykroczenie ustalili, że doszło do popełnienia wykroczenia”. W tamtym komunikacie dodawano, że polityk zgodził się na przyjęcie mandatu. Dysponując immunitetem, mógł tego nie zrobić.
– Osoby publiczne powinny w takich sytuacjach dawać przykład zachowania – mówił po wszystkim Żurek, który w pierwszym momencie reagował nieco inaczej. Kiedy nie zauważył kobiety wchodzącej na pasy i nie przepuścił jej, bagatelizował sprawę i zapewniał, że piesza była jeszcze daleko. Na jego nieszczęście, wszystko nagrały kamery.
Wpadka Waldemara Żurka. Nie przepuścił pieszej
W ramach popularnej ale krytykowanej ostatnimi czasu formy wywiadu, minister prowadził samochód i jednocześnie odpowiadał na pytania. W pewnym momencie nie zatrzymał się przed przejściem, mimo że wchodziła na nie kobieta. Prowadzący wywiad dziennikarz poprosił polityka o większą uwagę i stwierdził, że prawie przejechał on przechodnia.
Wbrew temu, co wyraźnie widać na nagraniach, minister zaprzeczył i powiedział, że piesza była „daleko”. — Jeżeli będzie zawiadomienie, poddam się wszelkim rygorom prawa jak każdy obywatel – zapowiadał Żurek. – Choć mam swoją ocenę tej sytuacji oraz pewnego teatralnego zachowania prowadzącego wywiad – dodawał.
Przepisy mówią jasno, że pieszy wchodzący na przejście lub znajdujący się już na nim ma pierwszeństwo. Kierowca w takiej sytuacji zobowiązany jest do ustąpienia mu drogi. Nieustąpienie zagrożone jest mandatem w wysokości 1,5 tys. złotych oraz utratą 15 punktów karnych.