Burza po decyzji ws. zbrodni na UW. Rodzina zmarłej zabrała głos

Dodano:
Korytarz sądowy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Obatala-photography
Biegli sądowi uznali podejrzanego o morderstwo na UW za osobę niepoczytalną. Rodzina zmarłej kobiety zapoznała się z opinią ekspertów.

9 lutego rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie – prok. Antoni Skiba – przedstawił opinii publicznej wnioski biegłych. Psychiatrzy stwierdzili, że podejrzany o m.in. dokonanie zabójstwa na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego w maju ubiegłego roku nie miał świadomości wagi czynów, których się dopuścił. Nie kontrolował swojego zachowania – zdolności w tym zakresie były u Mieszka R. „całkowicie zniesione”.

Nie oznacza to jednak w żadnym wypadku, że może on kontynuować swoje dotychczasowe życie. „Pozostawanie podejrzanego na wolności z dużym prawdopodobieństwem grozi ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną” – przekazał przedstawiciel śledczych.

Portal Gazeta skontaktował się z pełnomocnikami rodziny zmarłej, którzy odpowiedzieli w jej imieniu na pytania. Poinformowali oni redakcję, że ich klienci zapoznali się już z opinią specjalistów i jej uzasadnieniem.

Atak na UW. U podejrzanego stwierdzono niepoczytalność. Jest komentarz rodziny pokrzywdzonej

Pełnomocnicy ujawnili, co jest teraz priorytetem dla rodziny pokrzywdzonej. Chcą oni, by „ostateczne ustalenia w tym zakresie [dot. stwierdzenia niepoczytalności – przyp. red.] były całkowicie pewne, kategoryczne i niewątpliwe. Jest to niezbędne dla poczucia sprawiedliwości oraz społecznego bezpieczeństwa”.

Dlatego też „treść opinii jest poddawana analizie z udziałem niezależnych specjalistów z zakresu psychiatrii i psychologii”. „Jeśli na tym tle pojawią się jakiekolwiek niejasności, jako pełnomocnicy będziemy podejmować kroki procesowe zmierzające do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, tak aby konkluzje dotyczące odpowiedzialności sprawcy opierały się na niebudzących zastrzeżeń podstawach” – zaznaczyli w rozmowie z serwisem wiadomosci.gazeta.pl.

Bliscy zmarłej pracownicy UW wyrazili przy okazji nadzieję, że opinia publiczna uszanuje ich prawo do prywatności.

Źródło: Gazeta
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...