Noc grozy w Pruszkowie. Brutalny atak na Ukrainki

Dodano:
Radiowóz policyjny, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Daniel Silva
Policja zatrzymała cztery osoby podejrzane o brutalny atak na dwie obywatelki Ukrainy w Pruszkowie (Mazowieckie). Kobiety trafiły do szpitala, a śledczy sprawdzają, czy napaść miała podłoże narodowościowe.

W Pruszkowie zatrzymano cztery osoby podejrzewane o pobicie dwóch obywatelek Ukrainy. Do zdarzenia doszło w miniony weekend. Poszkodowane kobiety wymagały pomocy medycznej i zostały przewiezione do szpitala.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że sprawcy mieli używać drewnianej pałki oraz gazu drażniącego. Zatrzymani to obywatele Polski: 45-letnia kobieta oraz trzech mężczyzn w wieku od 23 do 50 lat.

Atak na Ukrainki. Co się dokładnie wydarzyło?

Jak przekazał reporter Radia RMF FM, grupa agresywnych osób przemieszczała się ulicą, niszcząc między innymi okna w budynkach. W pewnym momencie z jednego z mieszkań wyszła kobieta, która zwróciła im uwagę. Została zaatakowana gazem oraz uderzona drewnianą pałką.

Na pomoc poszkodowanej ruszyła druga kobieta, która również została pobita. Obie trafiły do szpitala. Policja prowadzi czynności wyjaśniające, zabezpiecza materiał dowodowy i ustala dokładny przebieg zdarzeń. Zatrzymani nie zostali jeszcze przesłuchani.

Funkcjonariusze sprawdzają między innymi wersję zakładającą, że napastnicy mieli zaatakować kobiety ze względu na ich narodowość. Z relacji przekazanych policji wynika, że agresorzy podczas ataku w wulgarny sposób krzyczeli, by kobiety „wróciły do siebie do kraju”.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich opublikował nagranie z miejsca zdarzenia. Opisano również jego szczegółowy przebieg.

Relacja OMZRiK. "Napastnicy zamaskowani, jeden z nich z pistoletem"

Według Ośrodka, sprawcami ataku miała być grupa „dwudziestu kiboli Znicza Pruszków”, która przyjechała pod hostel, który zamieszkują Ukraińcy.

„Napastnicy są zamaskowani, mają kije bejsbolowe. Jeden ze świadków widzi także pistolet” – dodano. Dalej autorzy wpisu opisują, jak napastnicy wbiegają do hostelu, próbując dostać się do pokojów, a mieszkańcy barykadują się w pokojach i dzwonią po policję.

„Bandyci wybijają szyby. 29-letnia Ukrainka, matka 3-letniej córeczki, krzyczy do nich „co wy robicie?!”. Dopadają jej, biją po głowie pałkami, pięściami. Wrzeszczą: „won do siebie, k...wo! Ojczyzny bronić!”. Z mieszkania wypada jej teściowa, zostaje powalona na ziemię, skopana” – czytamy we wpisie zamieszczonym na platformie X.

Zgodnie z relacją OMZRiK, w obronie kobiet miał stanąć mężczyzna, ale po tym, jak „dostał gazem” i zauważył, jak reszta biegnie w jego stronę z pałkami i deskami w rękach, uciekł.

Jednej z pobitych Ukrainek Ośrodek zagwarantował pełną pomoc prawną.

Źródło: X / RMF FM
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...