Joanna Krupa przerwała milczenie. W końcu zdradziła prawdę o Tarczyńskim

Dodano:
Dominik Tarczyński, Joanna Krupa Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Joanna Krupa postanowiła odnieść się do plotek o swoim romansie z Dominikiem Tarczyńskim. Modelka zdradziła, co łączy ją z politykiem PiS.

Pod koniec września Joanna Krupa znalazła się w centrum zainteresowania za sprawą zdjęć i nagrań z imprezy, które błyskawicznie obiegły sieć. Zostały one zarejestrowane w jednej z restauracji w Browarach Warszawskich.

Joanna Krupa i Dominik Tarczyński na wspólnej imprezie

Na fotografii opublikowanej przez „Fakt” widać gwiazdę programu „Top Model”, obok której siedzi Dominik Tarczyński. Polityk PiS m.in. obejmuje celebrytkę i gładzi ją po włosach.

Sprawa wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości nie chciał komentować całego zamieszania. W krótkiej wiadomości podkreślił jedynie, że „jest to prywatna relacja i chciałby, żeby tak pozostało”.

Marta Krupa potwierdziła w rozmowie z dziennikarzami, że jej siostra i Dominik Tarczyński się znają, ale jak zapewniła, „nie jest to big deal” (wielka sprawa – red.).

Joanna Krupa ucina plotki o romansie. Co łączy ją z Dominikiem Tarczyńskim?

Po kilku miesiącach gwiazda „Top Model” postanowiła wyjaśnić, co łączy ją z politykiem PiS. W nagraniu, które udostępniła na Instagramie pokazała jeden z obraźliwych komentarzy na ten temat. – Dla mnie takie komentarze to naprawdę jest po pierwsze cyberbullying. Tacy ludzie powinni siedzieć w szpitalu dla ludzi chorych psychicznie – oceniła.

Następnie Joanna Krupa zaznaczyła, że „nigdy nie miała żadnych romantycznych relacji z Dominikiem Tarczyńskim”. – Potwierdzam, jestem single, nie ma nikogo w moim życiu, Dominik Tarczyński nie jest moim facetem – zapewniła.

– Wtedy, co paparazzi nas złapali na imprezie, byłam w grupie ludzi. Tańczyliśmy, śmialiśmy się, piliśmy. Jak Krupa troszkę za dużo napije się, to jest miła dla każdego. Przytulałam Dawida Wolińskiego, był tam też mój adwokat. To była grupa fajnych ludzi, z którymi się bawiliśmy – tłumaczyła.

Odnosząc się do zdjęć, celebrytka powiedziała, że „paparazzi widocznie zobaczyli jej relacje na Instagramie, przyjechali, zobaczyli, jak zmęczona siedziała z głową na ramieniu polityka i dopowiedzieli sobie resztę historii”.

Celebrytka przyznała, że z politykiem PiS widziała się na żywo może trzy razy. – Szanuję każdego człowieka. Moją motywacją, żeby się z nim spotkać na stopie znajomych, to ochrona zwierząt. W ogóle nie wypowiadam się w mediach na temat polityki. Najważniejsza dla mnie jest pomoc zwierzętom – wyjaśniła.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...