Petru ostrzega Tuska: Przez to można przegrać wybory
W ubiegłym miesiącu do Sejmu trafił projekt ustawy, reformującej sposób działania Państwowej Inspekcji Pracy. Najwięcej mówi się o umożliwieniu urzędnikom zmiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B na umowy o pracę. Projekt przewiduje, że przeprowadzane byłoby to poprzez decyzję administracyjną, od której przysługiwać będzie odwołanie.
Petru przeciwny reformie PIP. „Na Boga”
– Nikt nie jest za tym, aby nadużywać prawa, ale naprawdę, na Boga, nie możemy doprowadzić do tego, że urzędnik zacznie kontrolować biznes w Polsce. Nie może być sytuacji, że urzędnicy wchodzą do jednej firmy, wrzucają wszystkim umowę o pracę, a do innych nie zdążą wejść. Ta firma, która ma umowę o pracę zamiast B2B, przegrywa z tymi, do których urzędnik PIP-u jeszcze nie wszedł – zwracał uwagę Ryszard Petru.
– Są możliwe jeszcze poprawki. Są dwie kwestie, które wydaje mi się, że są słabe w tej ustawie. Po pierwsze nikt nie pyta pracownika – w tej ustawie nie ma czegoś takiego jak wola pracownika. Jest coś takiego, jak wolność relacji biznesowych. Jeżeli pracownik naprawdę chce być na B2B, to dlaczego ma nie być? – pytał.
Petru ostrzega rząd: Przez to można przegrać wybory
– Ja mam pewną obawę, że urzędnik nigdy do końca nie zrozumie biznesu. Jest taka zabawna, ale prawdziwa wypowiedź posła Artura Łąckiego (…): Przedsiębiorca nie przychodzi o 17 do domu i nie siada do kolacji, tylko siada do faktur. Zajmuje się biznesem codziennie wieczorem, również w weekend. To jest ryzyko, które ponosi i nie ma pewności, czy w kolejnym miesiącu wpłyną mu pieniądze – zwracał uwagę polityk.
Postanowił też ostrzec koalicję 15 października, której przewodzi premier Donald Tusk. – Przez to można przegrać wybory. Mówię wprost, jak to widzę. Nasza rola jest taka, żeby o tym mówić, sugerować rozwiązania. Rozumiem, że idziemy na kompromis, że to jest wpisane w KPO, w kamienie milowe. Mam oczywiście pretensje, że zostało to wpisane w taki sposób, a nie inny przez dwie panie ministry. Ale to się już stało – przyznał.