Prezes TV Republika grzmiał o „największej łapówce”. „Większej bzdury nie słyszałem”

Dodano:
Pracownik TV Republika i prezes Tomasz Sakiewicz Źródło: Shutterstock / Longfin Media, lukasz_wojcik
Tomasz Sakiewicz stwierdził, że w SAFE przewidziano trzy miliardy na łapówki dla dziennikarzy i publicystów. Biuro prasowe MON przekonuje, że te „doniesienia medialne są nieprawdziwe”. Padło zapewnienie, że słowa prezesa TV Republika „to klasyczny przykład fejk newsa”.

Po ogłoszeniu przez Karola Nawrockiego weta ws. SAFE w piątek 13 marca przed Pałacem Prezydenckim odbyła się manifestacja w obronie głowy państwa. Pojawił się na niej prezes TV Republika. – Ja z zasady nie biorę udziału w demonstracjach politycznych, tylko je relacjonuję. Jednakże to, co zdarzyło się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin, jest niesamowite i wymaga zabrania głosu – zaczął Tomasz Sakiewicz.

– W tej słynnej pożyczce SAFE zapisano trzy miliardy na największą łapówkę dla dziennikarzy i publicystów. Otóż nasi koledzy, którzy dzisiaj tak odważnie atakują pana prezydenta, mieli podzielić się trzema miliardami z naszych kieszeni. To jest tam zapisane – na propagandę projektu SAFE. Nie było w historii tak wielkiego przekupstwa dziennikarzy, publicystów, analityków – kontynuował szef Telewizji Republika. Sakiewicz w rozmowie z Press doprecyzował, że chodziło o złotówki.

Prezes TV Republika o łapówce ws. SAFE. MON reaguje na słowa Tomasza Sakiewicza

– We wszystkich projektach unijnych są zaszyte pieniądze na promocję i analizy. Wiem to od ludzi, którzy realizowali takie projekty i takie mi przekazali wyliczenia – przekonywał prezes TV Republika. Sakiewicz nie chciał jednak mówić o tym, kto konkretnie dokonał takich wyliczeń, czy widział te zapisy w umowie SAFE oraz w jakich innych programach unijnych funduszy zawarto tak duże kwoty na propagandę.

Szef Telewizji Republika zaznaczył, że nie ujawni szczegółów „dopóki rząd nie odtajni całej umowy”, powołując się na ochronę źródeł. Sakiewicz wyjaśniał, że nie zgłosił sprawy do prokuratury, bo „łapówka ma wymiar etyczny, a nie prawny”, ale zapowiedział ujawnienie szczegółów w ciągu tygodnia lub dwóch. – Większej bzdury nie słyszałem – zareagował rzecznik MON Janusz Sejmej. Biuro prasowe Ministerstwa Obrony Narodowej słowa Sakiewicza uznało za nieprawdziwe i fake news.

Źródło: Press
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...