Daniel Obajtek grzmi ws. cen paliw. „Będzie po osiem, dziewięć złotych”

Dodano:
Daniel Obajtek Źródło: Flickr / PiS
Daniel Obajtek przekonywał, że państwo ma mechanizmy, aby obniżyć ceny paliw. Andrzej Domański zadeklarował z kolei, że dojdzie do tego wówczas, kiedy będą się utrzymywać przez dłuższy czas na takim poziomie, jak teraz.

Daniel Obajtek w czwartek 19 marca był gościem „Super Expressu”. Podczas rozmowy jeden z obserwujących napisał na czacie, że benzyna E95 w Żyrardowie kosztuje 7,14 zł. – A będzie po osiem, dziewięć, niedługo – powiedział europoseł PiS. Prowadzący zwrócił uwagę, że zablokowana jest Cieśnina Ormuz, co nie miało miejsca, kiedy to Obajtek był szefem Orlenu.

Ceny paliw w Polsce. Daniel Obajtek zabrał głos

– Miałem zablokowane i miałem ropę po 120 dolarów, a dolar po 4,30 w trakcie wybuchu konfliktu. Mało tego, w momencie, kiedy Polska była zależna jeszcze od ropy rosyjskiej, kiedy prowadziłem dywersyfikację, 46 dni nie płynęła ropa w rurociągu z powodu kryzysu, więc mieliśmy gorszy kryzys – bronił się polityk Prawa i Sprawiedliwości. Obajtek poruszył kwestię tego, czy Donald Tusk i obecny zarząd Orlenu mogą doprowadzić do tego, żeby ceny benzyny były tańsze.

– Bez problemu ma te szanse. Sam niejednokrotnie mówił, 2022 rok, pan Donald Tusk mówi, że paliwo powinno być po 5,18. Ludzie zmieniają zdanie, człowiek to nie krowa, zdanie co jakiś czas musi zmienić. Tylko problem pana premiera jest taki, że te zdania zmienia bardzo często i za każdym razem inaczej mówi. W 2022 r. był jeszcze większy kryzys – przekonywał europoseł PiS. Obajtek wyliczał premierowi, że jeszcze w 2023 r. zapewniał, że wie, jakich narzędzi użyć.

Daniel Obajtek o słowach Tuska ws. cen paliw. „To jest po prostu kłamstwo”

Z kolei już w 2024 r. Tusk mówił, że ceny paliw kształtuje „wolny rynek i nie ma możliwości interwencji”. – To jest po prostu kłamstwo – stwierdził polityk Prawa i Sprawiedliwości. Obajtek zarzucił Tuskowi, że w tej kwestii „mija się cały czas z prawdą”. – Państwo ma mechanizmy, z których skorzystaliśmy. Niech ci panowie zobaczą: zmniejszenie VAT-u do 15 proc. – podsumował europoseł PiS. Obajtek zakończył, że „Orlen jeszcze miesiąc czy dwa temu mógł sprzedawać benzynę po 5,18 zł”.

O możliwe działania w celu spadku cen paliw, np. obniżenie akcyzy, czy cen VAT, był również pytany w TVN24 minister finansów. Andrzej Domański zaznaczył, że paliwo do Polski nie płynie przez Cieśninę Ormuz. – Cały czas analizujemy sytuację na rynku, zarówno ropy, jak i paliw, bo to są mocno powiązane rynki, ale jednak często ta dynamika na nich jest różna. Orlen podjął konkretne działania, za którymi tak naprawdę poszły inne sieci i stacje paliwowe w Polsce – powiedział minister finansów.

Będzie interwencja państwa ws. cen paliw? Minister finansów przedstawił warunek

Domański tłumaczył, że jak jedna sieć obniża marżę, to konkurencja musi zareagować. – Tak, będziemy podejmować działania. Pierwsze zostały już podjęte. O tym mówił też premier Tusk. Będziemy analizować sytuację na stacjach. Też nie możemy dopuścić do sytuacji, w której polskie paliwo, w szczególności w tych regionach przygranicznych, byłoby wykupywane w pewnym stopniu przez kierowców czy hurtowników, półhurtowników z innych państw – tłumaczył minister finansów.

Domański zadeklarował, że „jeżeli będzie niezbędna” interwencja państwa, to do niej dojdzie. – W tej chwili analizujemy sytuację i wciąż ten wzrost cen paliw jest zauważalny – stwierdził minister finansów. Domański zgodził się jednak z tezą, że wolałby, aby ceny paliw były niższe. Do reakcji miałoby dojść w momencie, gdyby ceny „miały się utrzymywać przez dłuższy okres”. Chodzi raczej o perspektywę miesięcy, a nie dni.

Źródło: SuperExpress / TVN24
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...