Wychwycili, że lekarz użył sztucznej inteligencji. Szpital komentuje aferę

Dodano:
Wojewódzki Szpital Dziecięcy im. Józefa Brudzińskiego w Bydgoszczy Źródło: Wikimedia Commons / Pit1233
Sprawa z użyciem Chatu GPT w szpitalu w Bydgoszczy komentowana jest już w całej Polsce. Na powstałe zamieszanie postanowiła zareagować dyrekcja placówki.

Sztuczna inteligencja wspomaga wielu z nas nie tylko przy okazji codziennych wątpliwości, ale także w pracy. W jednych zawodach jej pomoc wydaje się naturalnym wsparciem, w innych wywołuje pytania o etykę i bezpieczeństwo. Wiadomo przecież, że na obecnym etapie rozwoju sztucznej inteligencji wciąż zdarzają się rażące błędy.

Bydgoszcz. Ślad Chatu GPT na karcie pacjentki

Oczywiście botchaty znalazły zastosowanie także w medycynie, co wywołuje czasem poważne obawy ze strony pacjentów. Na Facebooku rozgorzała ostatnio dyskusja wokół zdarzenia z Bydgoszczy. Na izbę przyjęć Wojewódzkiego Dziecięcego Szpitala im. J. Brudzińskiego w Bydgoszczy zgłoszono 14-letnią pacjentkę z bólem głowy, mrowieniem i drętwieniem w okolicy barków.

Niepokój internautów wywołał fakt, że na karcie z opisem badania i wywiadu przedmiotowego znaleziono też zdanie, które wygląda jak żywcem skopiowane z Chatu GPT lub innego chatbota. „Jeśli chcesz, mogę też przygotować pełniejszy wywiad po urazie głowy u dziecka (z typowymi pytaniami o utratę przytomności, wymioty, zawroty głowy), który często wpisuje się w dokumentacji SOR” – czytamy.

AI wypisuje karty pacjentom? Szpital w Bydgoszczy odpowiada

Nagłaśniający tę sprawę lekarz rodzinny Jacek Bujko podsumował całe zdarzenie jednym zdaniem. „To była tylko kwestia czasu” – napisał. Dziennikarze „Expressu Bydgoskiego” nie zadowolili się jednak żartobliwym podsumowaniem. Postanowili skontaktować się z placówką i zapytać o procedury szpitalne w kontekście sztucznej inteligencji i oficjalnych dokumentów medycznych.

– Narzędzie Chat GPT nie zostało użyte w celu postawienia diagnozy ani opracowania planu leczenia – zapewniała dr n. med. Danuta Kurylak, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy. – Lekarz rezydent dokonujący wpisu, zarówno w badaniu podmiotowym, jak i przedmiotowym posługiwał się formularzami dokumentacji medycznej obowiązującymi w szpitalu – dodawała.

– Narzędzie zostało użyte do zredagowania trzech zdań wywiadu pod kątem korekty językowej. Nie wprowadzono przy tym żadnych danych wrażliwych pacjenta – wyjaśniała dr Kurylak. Podkreślała też, że „postępowanie diagnostyczne i terapeutyczne odbywa się w oparciu o obowiązujące standardy medyczne”, a narzędzia cyfrowe wspierające pracę personelu będą wdrażane w ramach programu przyspieszania procesów transformacji cyfrowej.

Źródło: Express Bydgoski
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...