Chiny zadrwiły z USA. Chodzi o amerykański superbombowiec B-21
Northrop Grumman B-21 Raider to strategiczny samolot bombowy, którego radary praktycznie nie są w stanie wykryć, gdy mknie w powietrzu. USA opracowały maszynę, by dzięki niej zdominować Chiny.
B-21 jest w stanie przenosić broń konwencjonalną, jak również bomby z ładunkiem jądrowym (a więc ładunkiem masowego rażenia).
I choć bombowiec reklamowany był jako idealny, w rzeczywistości wcale taki nie jest. Ekspert ds. obronności – Harrison Kass – przeanalizował raport, który wydali naukowcy z Chińskiego Centrum Badań i Rozwoju Aerodynamiki. Twierdzą oni, że znaleźli błędy konstrukcyjne w skrzydłach.
Chińczycy zasugerowali Amerykanom, jakie poprawki powinni wprowadzić
Zanim przejdziemy do sedna, warto przypomnieć, że nie tylko Waszyngton ma swój superbombowiec, bowiem Pekin pracuje właśnie nad swoją własną maszyną – samolotem Xi'an H-20. Ma mieć te same cechy, co Raider.
Chińczycy analizowali możliwości amerykańskiej maszyny przy użyciu oprogramowania symulacyjnego PADJ-X. Model bombowca B-21 stworzyli, bazując na dostępnych publicznie informacjach projektowych.
Zdaniem ekspertów z Państwa Środka właściwościom aerodynamicznym bombowca daleko jest to ideału. Naukowcy sprawdzali „przepływ powietrza wokół konfiguracji skrzydła latającego bombowca”, „stabilność w różnych fazach lotu”, „wydajność aerodynamiczną” i „potencjalne kompromisy konstrukcyjne lub dotyczące osiągów” – wymienił portal 19FortyFive. Eksperci doszli do wniosku, że w projekcie samolotu wystarczy nanieść niewielkie zmiany, by „teoretycznie poprawić jego osiągi”.
Ich ekspertyzę i zalecenia warto jednak wziąć w nawias, ponieważ – jak wcześniej wspomnieliśmy – Chińczycy bazowali na publicznie dostępnych informacjach, fotografiach i samodzielnie opracowali model B-21, więc na każdym etapie mogli wprowadzić do oprogramowania niepełne bądź błędne dane. Nie obcowali też bezpośrednio z amerykańską maszyną.