Po decyzji Karola Nawrockiego w wojsku zawrzało. Generał nie kryje oburzenia

Dodano:
Władysław Kosiniak-Kamysz, Karol Nawrocki Źródło: PAP / Adam Warżawa
W wojsku zawrzało po decyzji Karola Nawrockiego. Generał Stanisław Koziej ostrzega przed skutkami ostatnich ruchów prezydenta.

Karol Nawrocki zwołał naradę z najwyższą kadrą sił zbrojnych. Prezydent pominął przy konsultacjach szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysz.

Po ruchu Nawrockiego zawrzało. Gen. Koziej komentuje

Gen. Stanisław Koziej, były szef BBN nie kryje oburzenia postępowaniem głowy państwa. – To niekorzystne zdarzenie dla prawidłowego, politycznego zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi i w ogóle dla cywilnej kontroli nad armią w Polsce. Zaburza konstytucyjne zasady, że w czasie pokoju prezydent sprawuje zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi za pośrednictwem szefa MON – tłumaczył gen. Stanisław Koziej.

W opinii byłego szefa BBN „narada prezydenta z najwyższą kadrą sił zbrojnych bez udziału ministra obrony narodowej nie powinna być nawet planowana, nie mówiąc już o jej realizacji”. – Zapewne podczas rozmowy dowódcy nie czuli się komfortowo bez swojego bezpośredniego zwierzchnika. Tym bardziej, że do spotkania doszło wkrótce po politycznym sporze prezydenta i rządu w kwestii programu SAFE – tłumaczył gen. Koziej.

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” zwrócił również uwagę na fakt, że „wojskowi musieli omawiać ważne kwestie związane z bezpieczeństwem w obecności Sławomira Cenckiewicza, obecnego szefa BBN, który nie ma dostępu do dokumentacji niejawnej”.

Burza w armii. To efekt decyzji Karola Nawrockiego

W opinii gen. Stanisława Kozieja, Karol Nawrocki zdecydował się na taki ruch, ponieważ stara się zneutralizować negatywny efekt weta wobec europejskiego SAFE i chce odzyskać zaufanie żołnierzy, ponieważ jego decyzja została bardzo źle odebrana w wojsku.

– Pomijając szefa MON w naradzie z najwyższymi dowódcami, znowu wykonał gest o charakterze czysto politycznym. To nie tylko nie poprawi jego autorytetu jako zwierzchnika sił zbrojnych, ale pogłębi poziom nieufności – stwierdził były szef BBN. – Prezydent strzela w kolano nie tylko sobie, podważa ideę państwowego, a nie partyjnego zwierzchnictwa cywilnego nad siłami zbrojnymi – dodał.

Gen. Koziej zwrócił uwagę na fakt, że „skutki wielogłosu na szczycie sił zbrojnych odczuwa cała armia”. – Sytuacja, w której cywilne kierownictwo jest wewnętrznie skłócone, stawia wojsko w skrajnie trudnym położeniu. Destabilizuje system dowodzenia i podważa poczucie strategicznego bezpieczeństwa – wyliczał.

– Konflikt między cywilnymi zwierzchnikami rodzi systemowe ryzyko: stwarza pole do nadużyć o charakterze karierowiczowskim. Bo zawsze znajdą się jednostki – nie sądzę, aby było to zjawisko o wielkiej skali – gotowe wykorzystać sytuację do budowania własnej pozycji. To prosta droga do niebezpiecznego upolitycznienia struktur wojskowych – podsumował.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...