Nowa plaga w polskich szkołach? Wśród nauczycieli wrze, MEN reaguje
Magdalena Filipek-Sobczak skierowała do minister edukacji interpelację w sprawie zniesienia obowiązkowych prac domowych w szkołach podstawowych. Posłanka PiS wskazała m.in., że część nauczycieli stoi na stanowisku, że „brak możliwości oceniania prac domowych ogranicza ich autonomię w organizowaniu procesu dydaktycznego oraz utrudnia motywowanie uczniów do systematycznej pracy”, bo część nie chce wykonywać zadań, które są nieobowiązkowe. Jednocześnie pojawiają się głosy, że częściej przeprowadzane są kartkówki, bo nauczyciele chcą mieć narzędzie, które pozwoli im na bieżąco sprawdzać wiedzę uczniów.
Burza wokół prac domowych w polskich szkołach. Wiceszefowa MEN zabrała głos
Na interpelację – z upoważnienia Barbary Nowackiej – odpowiedziała Katarzyna Lubnauer. „Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 22 marca 2024 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych dotyczy jedynie dwóch wybranych rodzajów prac domowych: pisemnych i praktyczno-technicznych, przy czym uczniom klas I-III tego rodzaju prac się nie zadaje, natomiast uczniom klas IV – VIII takie prace można zadać, z tym, że nie są one obowiązkowe i nauczyciel nie wystawia z nich ocen” – dodała wiceminister edukacji.
„Zgodnie z ustawą – Karta Nauczyciela, nauczyciel ma prawo wyboru metod nauczania, które uważa za niezbędne do zrealizowania podstawy programowej określonej dla danego etapu kształcenia oraz wybranego przez siebie programu nauczania. Nauczyciel może wymagać od ucznia realizacji wszelkich innych form pracy domowej, np. przeczytania lektury, nauki słówek, pojęć, dat, wierszyków, dokonywania obserwacji warunków atmosferycznych, czy też przeanalizowania określonego zagadnienia. Wymienione z bogatego katalogu różnorodnych form prac domowych przykłady jednoznacznie wskazują, że nauczyciele nadal posiadają szeroką autonomię w doborze metod sprawdzania wiedzy i umiejętności uczniów” – podkreśliła Lubnauer.
Co dalej z pracami domowymi? Jasne stanowisko MEN
„W przypadku wykonanych prac pisemnych i praktyczno-technicznych nauczyciel przekazuje uczniowi informację zwrotną, której celem jest pomoc w uczeniu się, poprzez wskazanie, co uczeń robi dobrze, co i jak wymaga poprawy oraz jak powinien dalej się uczyć. Jeżeli uczeń samodzielnie wykonał pracę domową, to wyżej opisany sposób komunikowania mocnych, jak i słabych stron wydaje się najbardziej odpowiedni” – podsumowała wiceszefowa MEN.
Katarzyna Lubnauer podkreśliła także, że za organizację procesu nauczania, analizę wyników w nauce oraz dostosowanie metod pracy jest odpowiedzialny nauczyciel, który prowadzi zajęcia przedmiotowe, a Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy przygotował serię materiałów, wśród których znajdują się m.in. poradniki i webinary. Jak dodała, dobór form sprawdzania wiedzy należy do autonomicznej decyzji każdego nauczyciela. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie planuje dodatkowych rekomendacji.