Orban może stracić władzę. W PiS mówią o „czarnym scenariuszu”
Przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech coraz więcej wskazuje na możliwy koniec rządów Viktora Orbana. Sondaże dają przewagę opozycyjnej Tiszy, co wywołuje wyraźny niepokój wśród polityków PiS, od lat związanych z węgierskim Fideszem.
Viktor Orban może przegrać wybory. W PiS rośnie niepokój
Relacje między obiema partiami przez lata były wyjątkowo bliskie. Viktor Orban rządzi Węgrami nieprzerwanie od 16 lat, w tym czasie przebudowując system państwa — od zmian konstytucji po podporządkowanie mediów i ograniczenie niezależności instytucji.
Podobne kierunki — choć na mniejszą skalę — widoczne były w Polsce w czasach rządów PiS. Po utracie władzy w 2023 roku Węgry stały się dla części polityków tej formacji politycznym zapleczem. Nic więc dziwnego, że scenariusz porażki Fideszu budzi dziś duże emocje.
— Węgry może spotkać to samo nieszczęście, które teraz spotyka Polskę — mówi jeden z polityków PiS. – Czuło się zmęczenie i Polacy też poczuli zmęczenie nami — dodaje inny, porównując sytuację do wyborów w Polsce.
Michał Wójcik pisał wprost, że „Viktor Orban musi wygrać wybory”. „Nie może ich wygrać pupilek salonów brukselskich”. Wpis sugerował, że stawką jest nie tylko przyszłość Węgier, ale i szerszy układ sił w Europie” – oceniał poseł.
W kuluarach pojawia się jednak gorzka ironia. — Jak Orban przegra, to nazajutrz znajdę paru kolegów, którzy będą mówili, że nie kojarzą człowieka — mówi jeden z polityków PiS.
W PiS nerwowo przed wyborami na Węgrzech
Choć część polityków próbuje podważać wiarygodność sondaży, w PiS jest wyczuwalne napięcie. – Gdyby Orban był pewny zwycięstwa, nie reagowałby tak nerwowo — słychać na Nowogrodzkiej.
Ewentualna zmiana władzy na Węgrzech może mieć konkretne konsekwencje. Lider Tiszy zapowiedział już, że w razie zwycięstwa Zbigniew Ziobro straci azyl polityczny. Jednak część polityków bagatelizuje te zapowiedzi. — Orban wyłączył tyle bezpieczników, że zanim Tisza się tym zajmie, w Dunaju upłynie sporo wody – twierdzą źródła Onetu zbliżone do władz PiS.
Węgry. Koniec ery Viktora Orbana? Najnowsze sondaże
W rozmowie z „Wprost” Ilona Gizińska, analityczka z OSW podkreśliła, że „w sondażach jest widoczna stała tendencja, ale funkcjonują dwie odmienne rzeczywistości badawcze”. – Część sondażowi powiązanych z władzą wskazuje na stabilną, kilkuprocentową przewagę rządzącego Fideszu. Z kolei badania instytucji niezależnych lub niepowiązanych z władzami pokazują rosnącą przewagę Tiszy – tłumaczyła ekspertka.
– Patrząc na wyniki sondaży z ostatnich miesięcy, widać wyraźnie “rozwierające się nożyce” poparcia, przy czym sondaże niezależne sugerują coraz większą przewagę opozycji. Na przykład według badania ośrodka Median, uznawanego za najbardziej sprawdzalne, przewaga Tiszy wśród zdecydowanych wyborców wynosiła ostatnio 23 procent, co jest znaczącą różnicą – dodawała.