Burza wokół Wysockiej-Schnepf i Stanowskiego. Sąd nie miał wątpliwości
To koniec sądowej batalii między Krzysztofem Stanowskim a Dorotą Wysocką-Schnepf. Dziennikarka TVP Info poinformowała, że Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił zażalenie szefa Kanału Zero na decyzję sądu I instancji dotyczącą procesu o naruszenie dóbr osobistych. „Decyzja jest niezaskarżalna. Młyny sprawiedliwości mielą” – skomentowała prezenterka.
Stanowski kontra Wysocka-Schnepf. Czego dotyczy spór?
Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował pod koniec listopada 2025 roku o zabezpieczeniu pozwu złożonego przez Dorotę Wysocką-Schnepf przeciwko Krzysztofowi Stanowskiemu, Robertowi Mazurkowi oraz Kanałowi Zero.
W ocenie sędziów pozwani nie mieli prawa, aby zestawiać nazwisko dziennikarki TVP Info z wydarzeniami związanymi ze zbrodniami komunistycznymi, w tym z Obławą Augustowską. Ograniczenia objęły również odniesienia do Maximiliana Schnepfa. Dodatkowo przez co najmniej rok nie wolno im używać wobec niej określenia „arcykapłanka propagandy”.
Toczące się przed sądem postępowanie dotyczyło m.in. materiałów, w których dziennikarze Kanału Zero ujawnili imię syna Wysockiej-Schnepf i powiązali je z kontekstem historycznym Obławy Augustowskiej.
„Długo znosiłam łgarstwa i nagonkę na moją rodzinę. Szkoda czasu na hejterów i pozwy. Ale piętnowanie 14-latka??! Podłe. Mało wam dzieci zaszczutych wskutek polowania na ich rodziców?” – komentowała dziennikarka.
Stanowski odpowiada na zarzuty ws. Wysockiej-Schnepf
Szef Kanału Zero tłumaczył, że „jedyną informacją, jaką podał o chłopcu, było jego imię – dostępne publicznie – oraz że nie widzi podstaw do kierowania wobec niego pretensji”.
Do sprawy powrócił w rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim. Krzysztof Stanowski przekonywał, że nie przeprowadził żadnego ataku na dziecko. – Nie zrobiłem niczego złego, ponieważ syn Doroty Wysockiej-Schnepf otrzymał imię na cześć swojego dziadka i w sieci można znaleźć wywiad dziennikarki TVP z przeszłości, w którym stwierdziła, że nagrodziła swoje dzieci imionami na cześć poprzednich pokoleń – wyjaśniał prezenter.