Polacy przeprowadzili operację „pod fałszywą flagą” w Czechach? Na celowniku fabryka broni

Dodano:
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zdjęcie ilustracyjne Źródło: ABW
Według ustaleń medialnych polscy studenci mieli być zaangażowani w podpalenie hali zakładów zbrojeniowych na terenie miasta Pardubice w Czechach. Do zdarzenia doszło w marcu.

„Rzeczpospolita” podała, że troje studentów z dwóch uczelni w Polsce oraz jednej w Czechach mogło być powiązanych z wywołaniem pożaru na terenie Czech. Wszyscy mieli studiować na różnych kierunkach. Ze wstępnych ustaleń dziennika wynika, że mogli działać we współpracy z propalestyńską organizacją The Earthquake Faction, która powstała kilka godzin przed zdarzeniem.

Co ustaliły służby?

Przypomnijmy, 2 kwietnia Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała, że pod koniec marca na terenie woj. mazowieckiego zatrzymano dwoje polskich obywateli, „którym zarzuca się pomocnictwo przy umyślnym wznieceniu pożaru”. Byli to Aleksandra Ż. i Filip B. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” w podpaleniu miał także pomagać Tomasz N., student jednej z czeskich uczelni, który został zatrzymany na terenie Zielonej Góry 8 kwietnia.

Chodziło o pożar hali produkcyjnej, która należała do przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego LPP HOLDING współpracującego z izraelskim koncernem Elbit Systems w zakresie produkcji dronów.

Dodano wówczas, że „do dokonania czynu przyznała się organizacja o charakterze ekstremistycznym The Earthquake Faction, wskazując na motywację ideologiczną oraz cel polegający na oddziaływaniu na aktywność państw i podmiotów gospodarczych współpracujących z przemysłem zbrojeniowym Izraela”.

Jak ujawniono, dwóm pierwszym zatrzymanym „prokurator przedstawił zarzut pomocnictwa przy popełnieniu czynu zabronionego w postaci sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach”. Polacy nie przyznali się do winy. Według komunikatu Prokuratury Krajowej Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Co istotne, firma LPP Holding poinformowała, że kontrakt z Elbit Systems zakończył się w 2023 roku i nigdy miał nie dojść do skutku. Firma produkowała jednak od lat drony dla armii ukraińskiej.

Grupa nie była znana

Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że grupa The Earthquake Faction „nie była znana na kanałach propalestyńskich”. Co ciekawe, organizacja miała się ujawnić dopiero dzień przed pożarem. Jej strona earthquakefaction.net została zarejestrowana 19 marca, jednak „postawiono ją” zaledwie dobę przed zdarzeniem.

Według informacji przekazanych przez czeskie media grupa wysłała dziennikarzom wiadomości, w których przyznała się do ataku około godz. 4.00. Na stronie widnieją obecnie dwa manifesty oraz nagrania z pożaru.

„Z punktu widzenia służb wywiadowczych jest to więc klasyczny wzorzec operacji wywiadowczej 'false-flag', czyli operacji pod fałszywą flagą. Co ciekawe, grupa rozkolportowała wiadomość o ataku w Czechach także przez kanał na rosyjskim Telegramie – i on również został utworzony dzień przed atakiem” – zauważyła „Rzeczpospolita”.

Dziennik zwrócił również uwagę na wiek zatrzymanych Polaków. Tak młode osoby często są werbowane do akcji sabotażowo-dywersyjnych prowadzonych m.in. przez rosyjskie służby. Jak zauważono, w podpaleniu hali mieli brać udział również obywatele Czech oraz Ameryki.

Źródło: Rzeczpospolita
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...