Posłanka zaskoczyła strojem w Sejmie. Uwagę przykuwa napis. „Mały performance”
We wtorek 12 maja ruszyło czterodniowe posiedzenie Sejmu. W harmonogramie prac pojawiły się następujące tematy: projekty ustaw o kryptoaktywach, pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od spadków i darowizn, a także m.in. sprawozdanie o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Posłanka zaskoczyła strojem w Sejmie. „Mały performance”
Joanna Wicha z Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy pojawiła się w Sejmie w niecodziennym stroju – koszulce z napisem: „pielęgniarki”. O to, co konkretnie chciała w ten sposób przekazać, opowiedziała w rozmowie z reporterami „Wprost”.
– Po pierwsze jestem pielęgniarką, a po drugie: dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych, więc w taki sposób chciałam go uczcić. Przy okazji chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim moim koleżankom i kolegom – mówi Wicha.
– Nie wstydzę się swojego zawodu, jestem już w nim 40 lat. To moje ostatnie święto, bo potem będę na emeryturze. Więc pozwoliłam sobie zrobić taki mały performance – dodaje posłanka. – Jestem w związkach zawodowych pielęgniarek i położnych od 1996 r. Strajki, protesty w walce o to, żeby naszej grupie zawodowej było lepiej. I wydaje mi się, że w końcu jest lepiej: godność zawodu, prestiż zawodu, lepsze zarobki, lepsze warunki pracy – kontynuuje nasza rozmówczyni.
Jak dodaje posłanka, nadal jest „wiele do zrobienia”. – Bo wiadomo, że jeszcze wciąż jest za mało pielęgniarek, za dużo pracują – wskazuje. Jednocześnie podkreśla, że były takie czasy, kiedy pielęgniarki w pogoni „za chlebem i pracą” wyjeżdżały z kraju. – Ale teraz coraz częściej na szczęście zostają. Są wykształcone, wykwalifikowane i super, że są w Polsce docenianie – podsumowuje wątek.