Spisujesz na kartce listę zakupów? To mówi sporo o twoim wnętrzu
W czasach, kiedy każdy ma przy sobie smartfona, robienie listy zakupów na kartce papieru wydaje się czymś co najmniej niezwykłym. Wygodniej przecież zapisać produkty w cyfrowym notatniku, który w każdej chwili możemy dalej edytować. Autorzy z portalu Psychologies zauważają, że tradycyjne podejście ujawnia kilka informacji na nasz temat.
Lista zakupów na kartce. Jak to o nas świadczy?
Zakupy spisane na papierze to przede wszystkim pewność, że odpowiednie informacje nie znikną na skutek naszego roztargnienia. Wyczerpująca się bateria czy innego rodzaju awarie nie mają wpływu na kartkę z naniesionym tuszem. Nie bez znaczenia są też kwestie takie jak konieczność odblokowywania ekranu czy natarczywe powiadomienia, które potrafią rozproszyć na dłuższą chwilę.
Eksperci zwracają też uwagę na sam moment zapisywania produktów na kartce. Już tylko dzięki temu lepiej zapamiętujemy listę zakupów i nie musimy co chwilę sięgać po „ściągę”. Osoby tworzące takie przypomnienie są zwykle sumienne i metodyczne. Zamiast działać spontanicznie, wolą zaplanować następne kroki.
Kartka i długopis przed zakupami. Taka lista to nie przypadek
Tworzenie listy zakupów daje też szansę na głębsze zastanowienie się nad potrzebami domu. Sprawdzamy wtedy zawartość naszych szafek i zastanawiamy się nad posiłkami, które chcemy przygotować w przyszłości. Przebodźcowani urządzeniami elektronicznymi, cenimy sobie tego typu zajęcia. Sama fizyczność kartki i wykreślanie z niej następnych pozycji potrafi przynieść satysfakcję.
Psychologowie podkreślają, że nawet gest chowania jej do kieszeni ma znaczenie dla osób, które lubią poczucie kontroli.
Według ekspertów papierowa lista zakupów nie jest żadnym dowodem odrzucenia nowoczesności. To oznaka stabilności i przywiązania do pewnych rytuałów, sprawdzonych sposobów. Osoby chwytające przed zakupami za długopis nie ulegają łatwo nowym trendom i cenią sobie niezależność.