Kłeczek zażądał od widzów TV Republika wpłat. „No jak to wygląda?!”
Podczas programu na żywo w TV Republika Miłosz Kłeczek w emocjonalnych słowach opisał sytuację finansową stacji. Prezenter alarmował widzów, że potrzebna jest natychmiastowa mobilizacja i wsparcie finansowe.
Kłeczek do widzów TV Republika: No jak to wygląda, tak źle nie było dawno
– Takie wieści mnie dobiegły, szanowni państwo. No fatalne bym powiedział. Proszę zobaczyć. Jak to wygląda? Fatalnie. Fatalnie po prostu. Tak źle nie było dawno. Ja nie wiem, na jutro jest potrzebna mobilizacja. Robimy studio przed prokuraturą. Pan prezes Sakiewicz być może usłyszy zarzuty, a być może w ogóle go nie wypuszczą z tego budynku. A my finansowo dzisiaj leżymy i kwiczymy, kwiczymy, tak jak się mówi kwiczy – mówił Kłeczek na antenie TVR.
Apel o wpłaty dla TV Republika przez kod QR
Prezenter TV Republika zwracał uwagę na niski poziom wpłat od widzów. Odnosił się przy tym do wykresu widocznego na ekranie i zachęcał do korzystania z kodu QR.
– Proszę zobaczyć, po prostu pozioma fioletowa linia. To znaczy, że reakcji prawie nie ma. Jakby państwo nas zapomnieli. Mam nadzieję, że teraz to się poprawi i państwo sobie przypomną, że kod QR funkcjonuje, można go w każdej chwili zeskanować i pomóc telewizji Republika. Ja w niedzielę pokazywałem, że to zajmuje dosłownie 30 sekund – powiedział dziennikarz TV Republiki.
Kłeczek szczegółowo tłumaczył także sposób przekazania wsparcia finansowego dla TVR.
– Skanujemy kod QR, pojawia się żółty odnośnik, wchodzimy na stronę, wpisujemy kwotę, wybieramy formę na przykład Blik, akceptuj, wpisujemy kod, 30 sekund i wsparcie finansowe jest już przekazane na rzecz telewizji Republika – przekonywał.
Kłeczek kazał „otrzeźwieć” widzom TV Republika
Na zakończenie prowadzący ponownie zaapelował do widzów o wsparcie stacji.
– Proszę nas nie zapominać, bo taka pozioma linia, no naprawdę czarne chmury nad Republiką w tym wypadku. Z jednej strony Żurek, z drugiej Tusk, a z trzeciej fioletowa linia leży. No szanowni państwo, no naprawdę otrzeźwiejmy wszyscy – ostrzegł Kłeczek.