Prawnik Ziobry nie gryzł się w język. Tak ocenił działania Sejmu
Pod koniec maja wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował o planach sprawdzenia działalności biur poselskich Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Powodem mają być wątpliwości dotyczące aktywności zawodowej byłego ministra sprawiedliwości oraz kwestii związanych z pobieraniem przez niego uposażenia parlamentarnego.
Prawnik Ziobry nie gryzł się w język. Tak ocenił działania Sejmu
Czarzasty wskazywał, że pojawiają się pytania o to, czy Ziobro wykonuje dodatkową pracę poza Sejmem i czy ewentualne zajęcie nie wpływa na jego status posła pobierającego wynagrodzenie. W tle są informacje, według których polityk współpracuje z TV Republika jako komentator.
Wicemarszałek przypominał również, że parlamentarzyści otrzymujący uposażenie mają obowiązek informowania władz Sejmu o zmianach dotyczących swojej aktywności zawodowej. Jak zaznaczał, brak takich informacji może rodzić konsekwencje, jeśli okaże się, że doszło do naruszenia obowiązujących zasad.
– Odbieram to jako formę działań represyjnych zarówno wobec Zbigniewa Ziobry, jak i Marcina Romanowskiego – stwierdził mecenas Bartosz Lewandowski. Pełnomocnik polityków PiS dodał, że środki przeznaczane na funkcjonowanie biur poselskich służą realizacji działalności parlamentarnej.
– Mogę potwierdzić, że Marcin Romanowski, mimo pobytu za granicą, aktywnie wykonywał mandat, składając liczne interpelacje i zapytania – zapewnił. Prawnik zaznaczył, że działania posła nie wymagały jego fizycznej obecności w kraju. — Wysyłanie kontroli do biur poselskich postrzegam jako kolejny krok o charakterze represyjnym — komentował na łamach „Faktu”.
Zbigniew Ziobro pod lupą Sejmu. Nowe informacje
Jak się jednak okazuje, procedury kontrolne jeszcze formalnie nie ruszyły. – Formalnie to nie jest kontrola, tylko wizytacja biura poselskiego. Tak to jest określone w obowiązujących od prawie ćwierć wieku procedurach wewnętrznych. Te działania marszałek już zlecił. Teraz zostaną zaplanowane wizytacje w biurach poselskich Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Sprawdzane będą głównie kwestie finansowe, dotyczące wydatków biura poselskiego – przekazał w rozmowie z Radiem Zet dyrektor Biura Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu.
Lech Sołtys tłumaczył, że „wizytacje są wcześniej zapowiadane i nie odbywają się z zaskoczenia”. – Natomiast nie podam konkretnych terminów. Nie chcemy, żeby te działania odbywały się w świetle kamer, nie o to tu chodzi. Zazwyczaj wizytacja jest jednodniowa, ale zawsze może zostać przedłużona. Sprawdzane będą zapewne dokumenty z 2024 i 2025 roku. Później będzie sporządzona notatka pokontrolna, która nie jest ujawniana. Jest to dokument roboczy. Po jego analizie będą podejmowane decyzje, co dalej – podkreślił.