Nawrocki ma zawetować ważną ustawę. Na jaw wyszły nowe fakty
Rząd chce pomóc artystom, którzy zarabiają niewiele albo mają bardzo nieregularne dochody. Pod koniec maja ministrowie Donalda Tuska dali zielone światło projektowi przygotowanemu przez Martę Cienkowską. Teraz ustawa trafi do Sejmu, a jeśli przejdzie całą ścieżkę legislacyjną, będzie jeszcze potrzebowała podpisu prezydenta.
Pomysł zakłada, że państwo dopłacałoby wybranym twórcom do składek na ZUS. Nie chodzi jednak o przelewy na konto artysty. Pieniądze trafiałyby bezpośrednio do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Według rządowych szacunków z takiego wsparcia mogłoby skorzystać nawet 20 tys. osób działających w branży artystycznej.
Zgodnie z propozycją Rady Ministrów, status artysty zawodowego byłby przyznawany na pięć lat. O wsparcie mogłyby ubiegać się osoby, których średnie dochody z działalności artystycznej w ostatnich latach nie przekroczyły określonego limitu. Rząd szacuje, że chodzi o próg około 68 tys. zł brutto rocznie.
Projekt przewiduje również utworzenie nowych instytucji. Jedna z nich miałaby zajmować się wyznaczaniem kierunków działania systemu, druga zaś opiniowaniem dorobku twórców i oceną, czy dana osoba rzeczywiście wykonuje zawód artystyczny. To właśnie ten element wzbudza najwięcej pytań i kontrowersji.
Jak informuje Gazeta Wyborcza, nie wszyscy politycy koalicji rządzącej są przekonani do proponowanych rozwiązań. Wątpliwości dotyczą m.in. tego, kto i na jakich zasadach miałby otrzymać status artysty zawodowego, a także powołania nowych ciał opiniujących.
Dodatkowo nad ustawą mogą zebrać się polityczne chmury. Z ustaleń GW wynika, że Karol Nawrocki nie jest entuzjastą projektu, a w otoczeniu głowy państwa mają pojawiać się sygnały, że scenariusz weta jest bardzo prawdopodobny.